• 25.08.2011
    25.08.2011

dzika Szylcia

Dzika Szylka jest pod opieką wirtualną Pani Anny Olszewskiej z Sopotu:)

--- 25.08.2011

Dzika Szylka niestety nie robi postępów w oswajaniu. Nie doswoiła się nadal na tyle by móc być ogłaszana do adopcji, jako bezproblemowy kot, ale nie jest to już też kot na podwórko.
Rzadko, bardzo rzadko się zdarza, że ktoś chce adoptować takiego kota. Ale cuda się zdarzają i my w to wierzymy, bo mimo wszelkich przeszkód, które są na tej kociej ścieżce, czasem jesteśmy zaskakiwani szczęśliwymi momentami:-)

---

Dzika Szylcia została złapana na sterylizację, niestety nie zdążyliśmy i kotka okociła się u nas w domu. Urodziła czwórkę prześlicznych maleństw, które bardzo szybko znalazły nowe domy. Kotka była u nas z maluchami kilka tygodni i nie mieliśmy serca wypuszczać ją w miejsce gdzie została odłapana. Kotka bardzo powoli robi postępy w oswajaniu i raczej są znikome szanse na to, że kiedyś stanie się kotkiem nakolankowym.

Szukamy domu dla niej domu w bezpiecznej okolicy z dala od ruchliwych ulic, u opiekunów troskliwych i cierpliwych, gdzie kotka czułaby się swobodnie. Kotka mogłaby być wychodząca. Najlepsze miejsce dla niej to gospodarstwo lub stadnina koni.

Kontakt w sprawie adopcji:

Ilona 530 756 345



---

29 grudzień 2010
Dzika Szylka pomalutku (bardzo pomalutku) robi postępy w oswajaniu.
Czasem zdarza jej się usnąć na wyciągnięcie ręki obok swojego opiekuna.
Czasem zdarza jej się tak przysnąć, że jej tymczasowy opiekun mam możliwość muśnięcia jej futerka.
Ale to na razie wszystko czym jesteśmy w stanie się pochwalić.
Dzika Szylka już bardzo zależna od człowieka, nauczona regularnego karmienia, przyzwyczajona do ciepła, nie jest już przewidziana jako kot wolno-żyjący.

Jest kotem zupełnie niedopcyjnym... Ale nauczyła się być przy człowieku i nie przyprawia jej to już żadnego stresu.
Jest ciekawym kotem i nawet bardzo wdzięcznie na bezpieczną odległość wita swojego opiekuna, kiedy ten przychodzi do domu:-)
Nauczyła się żyć przy człowieku i nie chcemy jej tego odbierać, bo mimo swojej dzikości i płochliwości wszystko wskazuje na to, że jest szczęśliwa.

Jeśli ktoś chciałby mieć kota, którego nie ma;-) zachęcamy do adopcji:-)

Jest kotem grzecznym, czystym i na razie na szczęście to okaz zdrowia:-)

 

28-10-2017

Kotka zachorowała na nerki.

Długo była leczona, lecz choroba wygrała.

Śpij spokojnie...

 

Dziekujemy za opiekę wirtualną Pani Annie Olszewskiej