aktualności



  • "Kimkolwiek jesteś, bądź dobry..."

    "Dobrzy ludzie są szczęśliwi" (Sokrates)

    Oto prosta recepta na szczęście. Jeśli ktoś chce być szczęśliwy i nam pomóc, to zapraszamy do współpracy. Każda forma pomocy jest mile widziana.

    Bardzo potrzebne są domy tymczasowe. Wiele razy musimy odmawiać przyjęcia zwierzaka, bo... nie mamy miejsc - nasze domy są przepełnione!

    Proponujemy adopcje wirtualne. To dzięki nim możemy leczyć i karmić miauczykotki.

    Zachęcamy do przysyłania paczek dla naszych Podopiecznych.
    Adres:
    Stanisława Orlik
    95-200 Pabianice
    Wileńska 55 m. 38


    Zapraszamy do naszego sklepiku i na Allegro Charytatywni (cel: Miauczykotek).
    100% zysku ze sprzedaży przeznaczamy na nasze zwierzaki.

    Prosimy o 1%
    Nasz KRS - 0000135274
    Cel szczegółowy - Miauczykotek

    Każda pomoc jest potrzebna, przywraca wiarę w dobro człowieka!

  • Nowy numer konta Miauczykotka w BGŻ to: 29 2030 0045 1110 0000 0255 7570

    Nowy numer konta Miauczykotka w BGŻ to: 29 2030 0045 1110 0000 0255 7570
    swift (kod BIC): PPABPLPKXXX
    IBAN - PL przed numerem konta
    Te dwie ostatnie informacje - dla przelewów z zagranicy.




  • 30 sierpnia 2018 Jacuś i Wacuś - kocie przytulanki

     

    Przed 3 miesiącami wyadoptowane do - wydawało się - dobrego domu, a teraz bez tłumaczenia oddane.

    Pani, która je adoptowała nawet nie chciała z nami rozmawiać - załatwiała sprawę przez obcą osobę :/ a przysłany z jej telefonu sms był bezwzględny i kategoryczny - koty mają być zabrane natychmiast, bo jeśli nie to następnego dnia zostaną oddane do schroniska...

    A było ponoć tak wspaniale, były takie kochane i dopieszczane... - tak mówiła pani, kiedy kontaktowaliśmy się w czasie tych 3 miesięcy.

    Więc co się stało?



    Tak więc Jacuś i Wacuś wróciły do nas. klknij na zdjęcie i poznaj te wspaniałe koty

  • 15 sierpnia 2018 Aby żyć trzeba jeść...

     

    Podczas zabawy dzieci usłyszały cichutki płacz kociąt.

    Na szczęście reakcja dzieci przeważnie jest ta sama - jakie śliczne, zabierzmy je do domu..., ale już reakcja dorosłych jest "inna', więc...

    telefon do Fundacji

     

    Kocięta trafiły do nas skrajnie wyczerpane.

    Musiały długo być bez mamy-kotki.

    Co się z nią stało?, a może kocięta zostały tam podrzucone?

     

    Uratowane zostały w ostatnim momencie.

    Bez jedzenia, na słońcu, 4-tygodniowe maluchy nie miały szans na przeżycie...

     

    kliknij na zdjęcie i poznaj losy tych maluchów

  • 10 sierpnia 2018 Koci Ikar

     

    Kolejny telefon do Fundacji i kolejna prośba o pomoc - mały kotek chyba wyleciał z balkonu na...

    czwartym piętrze!

     

    A skąd wiadomo, że kotek wypadł z tego czwartego piętra?

    "...bo siedzi skulony pod balkonami, płacze, a sąsiedzi na czwartym mieli chyba takiego kota..."

     

    Oczywiście nikt do kotka się nie przyznał, więc nasza decyzja była krótka - trzeba pomóc.

     

    Wizyta u weterynarza, gdzie go prześwietlono i zbadano nic nie wykazała - albo nie spadł, albo miał bardzo dużo szczęścia.

     

    Obecnie przebywa w domu tymczasowym i czeka na adopcję,

    kliknij na zdjęcie i poznaj naszego "zucha"

     

     

  • 06 sierpnia 2018 Adopcja na całe życie

     

    Jeśli z jakiegokolwiek powodu zrezygnuję z posiadania zwierzęcia odwiozę je do Fundacji Viva lub w porozumieniu z przedstawicielem Fundacji zapewnię mu opiekę troskliwego i odpowiedzialnego opiekuna.

    W żadnym wypadku nie porzucę go ani nie oddam do schroniska.

     

    Tak brzmi drugi punkt w naszej Karcie Adopcyjnej.

    Każdy, kto chce adoptować kota z naszej Fundacji musi o tym wiedzieć i świadomie zlożyć podpis.

     

    Przy adopcjach zawsze o tym mówimy.

    Jest to bardzo ważne, aby każdy zrozumiał, że zależy nam, aby nie było niechcianych, porzuconych zwierząt.

     

    Zawsze w takich sytuacjach słyszymy "magiczne" zdanie:

    "ja jak adoptuję zwierzę, to na całe życie, nigdy go nie oddam..."

     

    Niestety zdarza się, że kotki do nas wracają.

    Rozumiemy, gdy zwierzęta nie mogą się odnaleźć w nowych miejscach:

    płaczą, nie wychodzą z ukrycia, nie jedzą, nie załatwiają się, nie tolerują innych kotów tam mieszkających.

    Trwa to pewien czas i nic nie zapowiada  zmiany ich postępowania.

    Ale co powiedzieć o ludziach, którzy oddają koty, które zadomowiły się w nowym miejscu i czują się tam bezpieczne?

    Powody?

    Wyjazd, znudzenie, dużo kosztują, partner tak sobie życzy...itp

     

    WSTYD I ŻENADA!

     

    Obraz zwierząt, które wracają jest trudno opisać słowami.

    Często siedzą przestaszone w kącie, cichutko płaczą, a oczy pytają: dlaczego?, co zrobiliśmy źle, że nas nie chcą?

     

    Jednak fenomen tych zwierząt polega na tym, że one nadal lgną do człowieka.

    Nadal mu ufają i pragną miłości...

     

    kliknij na zdjęcie i poznaj nasze "niechciane" kotki

     

  • 04 sierpnia 2018 Dary od uczniów

     

    Wakacje już na półmetku, a do nas dotarły jeszcze dary ze szkoły :)
    Takie fajne wspomnienie roku szkolnego i dzieciaków o dobrych serduchach :D

    To prezenty od klas 4b i 7a ze Szkoły Podstawowej nr 8 w Pabianicach.
    Piękne dzięki dla Was :)

    Nasz „Tester jedzonka” sprawdził i powiedział, że jest OK :D

     




     

  • 01 sierpnia 2018 "Ślubne dary"

    Lato - świetny czas na ślub :)



    Dotarła do nas przesyłka z darami ślubnymi od Państwa Malwiny Kozłowskiej i Macieja Sawosza.

     

    Mnóstwo smakowitości dla Miauczykotków.
    Goście ślubno-weselni byli hojni i uzbierało się 37 kg suchej oraz 13,5 kg mokrej karmy dla kociaków :D
    Psiakom z pabianickiego schroniska przypadła druga część jedzonka.
    Wszystkie ogony merdają z zachwytu :D

     

    Dziękujemy, dziękujemy, dziękujemy :)

     

  • 28 lipca 2018 Maluchy z Porszewic cd.

     

    Kolejny raz wzrusza i zadziwia nas postawa zwierząt!

    Mama-kotka przyjęła maluchy.

    Polizała delikatnie językiem i przygarnęła łapką do siebie bezbronne maleństwa.

    Widok bezcenny...



    Maluszki z lasu w Porszewicach pojechały dzisiaj do Łodzi-Retkini do kotki-mamki.

    Cudownie wtulają się w nową mamusię i rodzeństwo... :)

    Dwa większe czarne to ich starsi "mleczni" bracia.



    Pani Paulino! Dziękujemy za kontakt i przyjęcie maluszków do swojej kotki.



    Niech szybko rosną i usamodzielniają się.

    Jak tylko nauczą się jeść stały pokarm będziemy szukali im domków.


    A Was wszystkich prosimy o udostępnianie - może już dziś ktoś się zakocha w Porszewiakach i zaklepie adopcję

     

     

    kliknij na zdjęcie i zobacz więcej zdjęć

     

  • 26 lipca 2018 One też chcą żyć

     

    26 lipca 2018 - akcja: maluszki w lesie  i wrażliwi młodzi ludzie



    Młodzi ludzie jadą przez Porszewice pod Pabianicami.

    Wchodzą na chwilę do lasu i na polanie, w pełnym słońcu widzą 3 maleńkie kocięta - 2 czarnuszki, 1 bure.

    Myśląc, że gdzieś w pobliżu jest matka, wracają do samochodu i odjeżdżają.

    Jednak pozostał w nich niepokój, bo sytuacja prowokowała pewne wątpliwości.

    Wieczorem wracają na to samo miejsce i znajdują kocięta nadal leżące na polanie, w tym samym miejscu, wyraźnie w gorszej kondycji. Kocicy nigdzie nie widać 
    Zabierają maluchy ze sobą...

    Kiedy maluszki znalazły się u nas weterynarz ocenił ich wiek na 10-14 dni.

    Oczywiście powinny być jeszcze karmione mlekiem matki, są całkowicie niesamodzielne i wymagają całodobowej opieki. 
    Wygląda na to, że ktoś kto nie wykastrował swojej kocicy po prostu pozbył się kociąt wywożąc je do lasu i porzucając tam - skazując je na śmierć z głodu i wychłodzenia albo pożarcie przez drapieżniki 



    Kliknij na zdjęcie i poznaj dalsze losy maluchów

     



     

  • 15 lipca 2018 Tygrysia z..."pazurkiem"

     

    Pola - ma tylko około roku i mnóstwo uroku ❤️

    Jest bardzo przyjazna, kocha ludzi i potrzebuje domku, z którego mogłaby wychodzić zwiedzać okolicę ?

    Ktoś ma taki domek?



    Kliknij na zdjęcie i poznaj bliżej naszą tygrysią piękność

     




     

  • 06 lipca 2018 Nie bądź obojętny!

     

     

    Dobry człowiek zgarnął tego chorego maluszka na terenie zakładu produkującego okna.

    Podobno ktoś widywał tam kocicę, ale nie udało się jej zlokalizować, a malec był w kiepskim stanie, więc został zabrany.


    „Chłopaczek” ma chyba niewiele ponad miesiąc i koci katar - oczy mocno zaropiałe, do intensywnego leczenia.

    Na razie maluch - Boluś - złożył pierwsza wizytę weterynarzowi, został umyty i zaopatrzony w krople do oczu.

    W domu tymczasowym najadł się porządnie i poszedł spać, podczas gdy jego współdomownicy ostrożnie badali co to za nowy koleżka się pojawił w ich królestwie :)

    Miejmy nadzieję, że szybko się polubią :)



    Kliknij na zdjęcie i zobacz w jakim stanie do nas trafił

     



     

  • 26 czerwca 2018 "Miauczący prezent"

     

     

    Nowy prezent... rodzeństwo - siostrzyczka i braciszek.


    Ktoś "bardzo empatyczny" zostawił je w pudełku pod przedszkolem.

    Nawet wstawił im tam miseczkę z mlekiem - doprawdy wielki wyraz troski :/ - maluchy zmarznięte, zalane mlekiem, głodne...



    Zgarnięte z ulicy trafiły do naszego domu tymczasowego.

    Mają ok. 5 tygodni, już same potrafią jeść, co widać na zdjęciach.

    Miski z karmą dopadły jak wygłodzone wilczki :/

    Teraz przegląd weterynaryjny i szukamy domków! :)



    Niech nie czekają długo na swoje nowe życie z dobrymi ludźmi

     

     

     

     

     

  • 20 maja 2018 Biały...kotek

     

    Koty o białym umaszczeniu od wieków wzbudzały fascynację - jedni je czcili, inni bali.

    A co sprawia, że koty są całe białe?

    Biel to nie kolor, biel, to brak koloru

    W sierści białych kotów nie znajdziemy żadnego barwnika i jest to kwestia genów.

    Jak dodamy jeszcze niebieski kolor oczu, to powstanie piękne zwierzę, które niestety często pozbawione jest słuchu

     

    Kliknij na zdjęcie i poznaj naszego bielaska, który doskonale sobie radzi

  • Czy znajdzie się Ktoś, kto pomoże..?

     

     

    Otrzymaliśmy list-prośbę o pomoc dla kotki, która chce żyć.

    Czy jest Ktoś, kto podaruje jej "trochę życia"?



    "Wg weterynarza zostało jej 2-3 lata życia...

    Kotka ma przewlekłą niewydolność nerek, jednak czy nie warto otoczyć ją miłością i opieką na ostatnie lata życia...?"



    Kliknij na zdjęcie i poznaj historię tej kotki

     




     

     

  • 26 marca 2018 r Brawo Przedszkolaki

     

    Miarą człowieczeństwa jest nasz stosunek do zwierząt - pomagajmy im...

     

    Dziękujemy Dyrekcji, Nauczycielom, Rodzicom i oczywiście Przedszkolakom z Miejskiego Przedszkola nr 11 w Pabianicach.


    Kolejny raz w Przedszkolu przeprowadzona została zbiórka dla kotków.

    Otrzymaliśmy suchą i mokrą karmę oraz żwirek.

     

    Taka postawa - pełna szacunku i wrażliwości dla zwierząt jest najlepszą lekcją dla dzieci.

    Wierzymy, że mając taki przykład zmienią świat na lepszy...

     

    Piękny gest godny do naśladowania

     

  • 15 marca 2018 Będzie kociarnia!!!

     

    Kilka dni temu złożyłyśmy u Prezydenta Pabianic petycję podpisaną przez 2.557 mieszkańców w sprawie utworzenia kociarni miejskiej.

    Mamy świadomość, że do wielu pabianiczan jeszcze nie dotarliśmy, ale dziękujemy wszystkim, dla których ważny jest los tych zwierząt.

     

    Spotkanie było pełne emocji, ale najważniejszą jego konkluzją była decyzja o rozmowach na temat realizacji tego wniosku.

    Miasto już od jakiegoś czasu rozważało tę sprawę, ale wiadomo ...zawsze znajdzie się coś pilniejszego, bo potrzeb w mieście jest mnóstwo.

    Jednak od razu usiedliśmy do konkretów.

    Na razie toczą się rozmowy o kwestiach technicznych.

    Najważniejsze, że jest wola i decyzja! :)

    Miasto Pabianice - brawo! i dziękujemy

  • 25 lutego 2018 Podziękowania

     

    "Czasem wdzięczność jest cięzko ubrać w słowa

    wtedy proste dziękujemy zawiera wszystko co chcemy wyrazić"

     

    Jak nauczyć dzieci co to jest dobro?

    To my dorośli jesteśmy odpowiedzialni za kształtowanie cech charakteru tych młodych ludzi.

    My musimy swoim postępowaniem nauczyć dzieci co jest dobre, a co złe.

     

    Wspaniały przykład daje Szkoła Podstawowa nr 143 w Łodzi z ul. Kuźnickiej 12.

    Za namową dyrekcji i nauczycieli, a zwłaszcza p. Kamili Zając, dzieci przyniosły do szkoły karmę dla psów i kotów.

    Piekny gest, który daje szczęście i uczy dobroci.

     

    Pragniemy podziękować wszystkim, którzy brali udział w tej zbiórce.

    Ta bezinteresowna pomoc uczy i wychowuje dzieci w duchu poszanowania najwyższych ludzkich wartości.

    Chęć niesienia pomocy zasługuje na prawdziwe uznanie i szacunek

     

  • 15-01-2018 Podziękowania

     

    Gesty dobroci, nawet te drobne i  czynienie czegoś bezinteresownie daje świadectwo jakim ktoś jest człowiekiem.

    Niestety taki  "dar" posiadają nieliczni...

     

    Kolejny raz tymi słowami pragniemy podziękować Państwu Annie i Sergiuszowi Nowakom z Warszawy.

    Bezinteresownie podarowali Miauczykotkowi kartki, które nas reprezentują.

    Dziękujemy!

  • Pracowity rok 2017!

     

    Kolejny rok za nami.

    I kolejny raz obserwujemy zjawisko, na które nikt nie zna odpowiedzi:

    Co roku leczymy, kastrujemy, znajdujemy nowe domy wielu kotom...

    Wydawałoby się, że sytuacja opanowana... nic bardziej mylnego.

    Znowu kolejne maluchy, dorosłe koty (często wyrzucane), bezdomne.

    Wszystkie głodne, często chore, pragnące opieki i miłości!

     

    Jak przejść obojetnie, gdy w rowie płacze koci maluch, lub kocia mama żebrze o jedzenie dla swoich dzieci?

     

    Działamy więc i staramy się pomóc w miarę naszych możliwości.

    Bardzo  pomogłoby nam stworzenie w Pabianicach kociarni.

    Nie mamy niestety tyle domów tymczasowych, aby zaopiekować się wszystkimi potrzebującymi zwierzakami.

    Panie Prezydencie, to apel do Pana!

     

    Kociarnia to jedno z naszych marzeń.

    Kolejne, chyba najważniejsze marzenie, to pragnienie,  aby ludzie zmienili stosunek do tych zwierząt.

    Wielu jest takich, którzy nienawidzą tych zwierząt.

    Dlaczego?

     

    Może warto dorosnąć i zrozumieć, że one też chcą żyć, też czują i pragną być kochane.

     

    Są na szczęście i Tacy, którym te zwierzęta nie przeszkadzaja, chcą się nimi opiekować i troszczyć.

     

    Chcielibyśmy "zarazić" ludzi, aby poczuli, że pomaganie jest dobre.

    Widok zdrowego, najedzonego i wtulonego w człowieka kotka jest bezcenny!

     

    Kliknij na zdjęcie i zobacz ile można zrobić

     

  • ARCHIWUM AKTUALNOŚCI - rok 2017

  • ARCHIWUM AKTUALNOŚCI - rok 2016

  • ARCHIWUM AKTUALNOŚCI - rok 2013

  • ARCHIWUM AKTUALNOŚCI - rok 2012

  • ARCHIWUM AKTUALNOŚCI - rok 2011

  • ARCHIWUM AKTUALNOŚCI - rok 2010

  • ARCHIWUM AKTUALNOŚCI - rok 2009