Stop kociej bezdomności

Akcja edukacyjna 2025

JEDNA niekastrowana kotka może urodzić 2-3 mioty rocznie.
Ciąża u kotki może wystąpić już w 4 MIESIĄCU ŻYCIA.
Kastracja kotów wolnożyjących to najlepsze, co możemy dla nich zrobić. To najbardziej humanitarny sposób ograniczenia populacji.
Zapobiega narodzinom kociaków- umierających z powodu chorób lub pod kołami samochodów. Zwierzęta po kastracji nie szukają partnerów do kopulacji, przez co mniej wędrują i są mniej narażone na wypadki komunikacyjne i inne niebezpieczeństwa. Kastracja przyczynia się również do poprawy zdrowia kotów. Zdziczałe koty są bez szans na adopcję.
Po zabiegu kota można wypuścić w miejsce dotychczasowego bytowania. Mitem jest, że koty po kastracji stają się „mniej łowne”, nie poradzą sobie na „wolności”, czy że zmienia się im charakter. Koty doskonale sobie poradzą, będą zdrowsze i bezpieczniejsze. Jeśli masz pytania dotyczące kastracji kotów wolno żyjących z chęcią odpowiemy na pytania !

Kastracja / sterylizacja – to ochrona kotów

Zazwyczaj o kastracjach/sterylizacjach kotów myślimy późną zimą i wiosną. Dawniej tradycyjnym miesiącem kastracji był marzec, kiedy to koty się „marcowały”, czyli odbywały gody, kopulacje, kocice zachodziły w ciąże i po 2 miesiącach – w pełni wiosny – mieliśmy wysyp kociąt.
Tymczasem obecnie, kiedy pogoda jest łaskawsza, ciąże i porody odbywają się nie tylko wiosną i latem, ale także jesienią, a niekiedy i zimą. Dlatego także o kastracjach/sterylizacjach kotów i kocic warto myśleć przez cały rok. Myśleć i działać!
Przyczyną dużej liczby kotów na ulicach jest brak odpowiednio intensywnego, stałego procesu kastracji zarówno kotów wolno żyjących, jak i towarzyszących, naszych domowych. Przy braku kastracji i jednoczesnym dokarmianiu dajemy zwierzętom możliwość częstszego utrzymania ciąży, urodzenia i odchowania większej liczby kociąt. Naszą odpowiedzialnością jest więc obok dbania o dobrostan codziennego życia kotów, którymi się opiekujemy, także ich kastrowanie / sterylizowanie, aby ich liczba nie wzrastała nadmiernie, a jeszcze lepiej – stopniowo spadała.
Pamiętając, że jedna niekastrowana kotka może urodzić bez większych problemów 2 mioty rocznie, a w każdym miocie może być od 1 do nawet ponad 10 kociąt (najczęściej 3-6), łatwo sobie wyobrazić liczbę corocznie pojawiających się na świecie kocich maluchów. Maluchów, na które zazwyczaj nikt nie czeka i z których wiele umrze zanim dożyją dojrzałości – z chorób, braku odpowiedniego żywienia, pod kołami samochodów… Natomiast spośród tych, które urodzą się w ludzkich domach część zostanie z nich wyrzucona i – jeśli przeżyją na ulicy – staną się bezdomniakami.
Temu można zapobiec! Jak? Kastrując / sterylizując koty domowe i wolno żyjące.

Biologiczne podstawy rozrodu kotów

Samice i samce kotów osiągają dojrzałość płciową, czyli stają się zdolne do rozrodu, zazwyczaj między 5 a 12 miesiącem życia. Najczęściej wypada to ok. 6-8 miesiąca.
W skład układu rozrodczego samic wchodzą jajniki produkujące jaja, z jajowodami, macica i pochwa, u samców – jądra (ukryte w mosznie, produkujące plemniki) z najądrzami, nasieniowodami i penis (prącie), gruczoł krokowy (prostata) i parzyste gruczoły opuszkowo-cewkowe.
Pierwsza ciąża może wystąpić u kotek już nawet w 4 miesiącu życia, szczególnie u kotek urodzonych jesienią. U tych, które przyszły na świat wiosną i wczesnym latem, o ile nie zajdą w pierwsza ciążę późnym latem / jesienią, zazwyczaj dochodzi do niej dopiero wiosną następnego roku. Dojrzewanie płciowe przyspiesza wydłużający się dzień (wiosną) oraz obecność samca albo samic w rui, w których towarzystwie przebywają młode kociczki.
U kocurków brodawki na prąciu zaczynają się formować od 2 miesiąca życia, plemniki pojawiają się najwcześniej w 5 miesiącu, a jądra osiągają największą masę kolejne 5 miesięcy później i w tym samym czasie występuje największe stężenie testosteronu. Niektóre zachowania, obserwowane później jako zachowania seksualne, są już widoczne w dość wczesnym dzieciństwie w zabawach kociąt. W okresie dojrzewania zmieniają one charakter na zachowania służące rozrodowi.
O ile kocur jest w gotowości do rozrodu przez cały rok, to kotka uaktywnia się sezonowo. 2 lub 3 razy w roku dochodzi do cyklu rozrodczego, z których każdy może obejmować kilka rui. Po 1-3 dniach okresu przedrujowego, kiedy jajniki przygotowują się do pracy i wzrasta poziom hormonu estrogenu, następuje 5 do 8 dni rui. Wyraźnie zmienia się wtedy zachowanie kocicy: „gada”, intensywnie pociera głową o napotkane przedmioty, wygina grzbiet i turla się, przykuca i unosi ogon, zdarza się, że w tym czasie także znakuje teren moczem. Wtedy także toleruje samca. Jeśli nie dojdzie wówczas do kopulacji to także nie nastąpi owulacja i uwolnienie jaja, a ruja stopniowo przejdzie w stan międzyrujowy, by po kilku dniach cały proces się powtórzył. Jeśli natomiast dojdzie do skutecznego krycia (może to być kilkukrotne podczas rui), to po 24 do 48 godzin nastąpi owulacja, uwolnienie jaja, jego zapłodnienie i ciąża, która trwa ok. 2 miesięcy (najczęściej 63-65dni) i w końcu poród.
Naszym zdaniem, i taką praktykę stosujemy, najlepiej jest przeprowadzać zabiegi kastracji / sterylizacji kotów tuż po osiągnięciu przez nie dojrzałości płciowej. Jak to zweryfikować?
U kocura zmienia się wtedy zapach moczu i zazwyczaj zaczyna znakować teren moczem. U kocicy dochodzi do pierwszej rui. U obu płci wymienione są zęby mleczne na stałe. Najłatwiej to sprawdzić przyglądając się kłom. Kiedy drobne, ostre szpileczki zostaną zastąpione przez masywniejsze kły pora podjąć działania!

Odławianie kotów do kastracji

Kota mieszkającego z nami w domu bez większego problemu (zazwyczaj) pakujemy do transporterka i zawozimy na wizytę do weterynarza. Większy kłopot sprawiają nasze koty podwórkowe, a jeszcze większy – wolno żyjące, które w większości są po prostu dzikimi zwierzętami. Żeby je odłowić można użyć transportera (jeśli masz dużą wprawę! w jego stosowaniu, a kot jest chociaż trochę oswojony z Twoją obecnością) albo żywołapki / klatki-łapki.
Żywołapki mogą być jedno- lub dwuwejściowe, zatrzaskowe lub ze spuszczanymi pionowo drzwiczkami, z ramieniem przytrzymującym poziomym lub skośnym, wewnętrznym lub zewnętrznym, z mechanizmem blokującym pierścieniowym lub opartym na sprężynie dociskającej lub dwu wzajemnie dociskających się płytkach. Drzwiczki zamykające mogą się otwierać całkowicie na zewnątrz (pionowo lub poziomo) albo częściowo są schowane wewnątrz klatki. Wszystkie te typy łączy to, że zamykają się samoczynnie, kiedy kot, po wejściu do klatki, nieświadomie naciśnie wewnątrz mechanizm spustowy, powiązany zwykle z miejscem wyłożenia pokarmu.
Różne typy klatek mechanicznych można wyposażyć także w zamykanie sterowane pilotem – wtedy osoba odławiająca decyduje, w którym momencie zamyka klatkę, naciskając guzik pilota.
Co przygotować do odłowu poza żywołapką? Dobrą przynętę, którą kot wyczuje węchem: pachnącą, kocią, smakowitą karmę, najlepiej mokrą, dobrze sprawdza się także wędzona ryba. Karmę można ewentualnie dodatkowo lekko podgrzać, wtedy wydziela intensywniejszy zapach i lepiej wabi kota.
Jeśli dokarmiamy kota, którego chcemy złapać lub wiemy, że ktoś inny go dokarmia – umówmy się, żeby w dniu odłowu nie wystawiać pożywienia. Głodny kot chętniej wejdzie do klatki, szukając posiłku.
Klatkę z wyłożonym pokarmem i nastawionym mechanizmem stawiamy w możliwie spokojnym, osłoniętym miejscu. Staramy się, aby w miarę możliwości nie przejeżdżały tam hałasujące pojazdy, nie kręcili się licznie ludzie.
Odłowionego kota nakrywamy nieprzezroczystym okryciem, żeby go uspokoić (uwaga: niektóre zwierzęta po zamknięciu się klatki wpadają w panikę), aby nie miotał się w klatce i nie pokaleczył o ścianki. Następnie zawozimy go do lekarza weterynarii w klatce odłowowej lub przekładamy do transportera. To ostatnie bywa ryzykowne, ponieważ kot może nam się podczas przekładania wymknąć i uciec, a ponowne złapanie kota, który raz dał się podejść niekiedy graniczy z cudem. Lepiej więc przenieść zwierzę w żywołapce; klatki zwykle są wyposażone w uchwyt do przenoszenia. Należy tylko zwrócić uwagę na możliwie stałe ułożenie klatki, aby zwierzak miał stabilne podparcie.
Czego jeszcze wymaga odławianie dzikich kotów? CIERPLIWOŚCI Jeśli wszystko zrobimy zgodnie ze sztuką i będziemy mieć nieco szczęścia potrwa to pół godziny – godzinę – dwie… Czasami jednak potrzeba wielu godzin, a bywa, że sukcesu brak nawet przez kilka dni. Nie należy się mimo to zniechęcać! To od naszej determinacji zależy sukces!

Przywieźliśmy kota / kocicę do lekarza weterynarii na zabieg kastracji / sterylizacji. Co się tu wówczas dzieje ze zwierzakiem?
Dobrze jest, aby koci pacjent był na czczo. Na miejscu jest znieczulany, zasypia i poddawany jest chirurgicznej antykoncepcji – co powoduje trwałą niepłodność i zanik dopływu hormonów płciowych. Podstawą zabiegu jest usunięcie gonad: jajników u samic, jąder u samców.
U kocurów, po nacięciu worka mosznowego wysuwa się i odcina jądra, przewiązując nasieniowody. Pozostaje pusta, miękka moszna, dlatego czasem wygląd podogonia kocura kastrowanego może być nieco mylący i sprawiać kłopot przy ocenie czy kot był / nie był kastrowany; dotknięcie moszny pozwoli rozwiać wątpliwości – pusty, miękki worek oznacza brak jąder. Jeszcze nawet do niemal 50 dni po zabiegu może w nasieniowodach pozostawać pewna liczba plemników, w związku z czym kocur potencjalnie jeszcze w tym czasie może zapładniać, jeśli ma okazję do kopulacji.
U samic nacięcie wykonuje się po środku brzucha w okolicy pępka lub na boku ciała na wysokości lędźwi. Wydobywa się z jamy brzusznej i odcina jajniki (owariektomia); mogą być także usunięte jajowody i macica (owariohisterektomia).
Po zabiegu w ciągu kilku godzin pacjent się wybudza. Ma wówczas zachwiania równowagi i w tym dniu nie powinien jeszcze jeść ani pić, aby nie doszło do zachłyśnięcia przy zwiotczałych w wyniku znieczulenia mięśniach przełyku. Wodę i pokarm podajemy następnego dnia.
Chłopaki dzień po zabiegu w zasadzie są w pełni sprawni i osobniki odłowione z ulic można wypuścić.
Dziewczyny warto przetrzymać kilka dni (np. umieszczając ją w klatce kenelowej) dla sprawdzenia czy rana pozabiegowa na brzuchu lub boku dobrze się zasklepia i goi, czy nie wystąpią jakieś powikłania pooperacyjne.
Jeśli wszystko jest w porządku to wypuszczamy koty w miejscu bezpiecznym i najbliższym miejscu odłowienia, aby wróciły do swojego znanego miejsca bytowania.

Chirurgiczna antykoncepcja nie jest jedyną dostępną metodą zapobiegania niechcianym ciążom, stosowaną u kotów. Praktycznie, w grę wchodzi jeszcze antykoncepcja farmakologiczna, czyli podawanie preparatów chemicznych – w postaci zastrzyków lub tabletek – wstrzymujących procesy biologiczne prowadzące do powstania rui u kotek. Podejmowane są także próby stosowania antykoncepcji immunologicznej u obu płci.
ANTYKONCEPCJA FARMAKOLOGICZNA i jej SKUTKI UBOCZNE:
Jeśli decydujemy się na podawanie farmaceutyków to należy rozpocząć w okresie sezonowego spokoju płciowego lub pomiędzy rujami. Nie należy ich stosować w ciąży, okresie poporodowym, przy chorobach macicy, guzach gruczołów sutkowych i cukrzycy. Niestety, farmaceutyki antykoncepcyjne mają swoją ciemną stronę. Podawanie ich dość często powoduje choroby macicy (np. endometriozę, stany zapalne), nowotwory i guzy nienowotworowe gruczołów sutkowych, hiperglikemię (podwyższenie stężenia glukozy we krwi), zaburzenia funkcjonowania nadnerczy, zmiany w wątrobie, zaburzenia rozwojowe i behawioralne (np. wzrost apetytu i związany z nim wzrost masy ciała, zwiększone pragnienie, niechęć do ruchu, okresowa depresja). Problemem antykoncepcji farmakologicznej jest także konieczność powtarzania podania preparatów, a przerwa w ich podaniu może doprowadzić do zaistnienia niechcianej ciąży.
SKUTKI UBOCZNE KASTRACJI / STERYLIZACJI:
Od pewnych efektów niepożądanych nie jest też wolna kastracja / sterylizacja chirurgiczna. Zarówno u kocurów jak i kocic brak hormonów płciowych może prowadzić do zmniejszenia aktywności ruchowej, nadmiernego apetytu i odkładania się tłuszczu w tkankach. U kocurów zwiększa się zagrożenie zakażeniami dróg moczowych. Jeśli kastrację / sterylizację przeprowadzimy zbyt wcześnie, tj. przed osiągnięciem dojrzałości płciowej, zaburzony zostanie wzrost organizmu i rozwój zewnętrznych narządów płciowych. Osobniki kastrowane / sterylizowane zwykle spadają też w hierarchii społecznej kociej grupy. Z drugiej strony, usunięcie gonad powoduje pewne uspokojenie nadaktywnych osobników, brak lub zminimalizowanie walk kocurów (a więc i rzadziej zdarzające się kontuzje i zranienia), brak męczącej burzy hormonalnej podczas rui i jej objawów u samic, większe przywiązanie do miejsca / domu. U samic sterylizacja zmniejsza ryzyko wystąpienia guzów sutków, a usunięcie macicy eliminuje jedno z poważnych niebezpieczeństw zagrażających ich życiu – ropomacicze. Aby zniwelować niepożądane skutki chirurgicznej antykoncepcji, zabieg należy przeprowadzać po uzyskaniu przez zwierzęta dojrzałości płciowej, ponadto warto zapewnić kotom po zabiegu dodatkowy ruch i odpowiednią dietę o obniżonej wartości energetycznej, aby zapobiegać nadwadze / otyłości i jej skutkom.
W naszej opinii najlepszym wyborem jest antykoncepcja chirurgiczna – kastracja / sterylizacja kotów po osiągnięciu dojrzałości płciowej. Wykonuje się ją raz na całe życie kota, a zadbany kot ma szansę na długie i szczęśliwe, spokojne życie.

Skutki braku kastracji / sterylizacji

🔸 Dramat niechcianych kociąt rodzonych w ludzkich domach i na ulicach. Wielokrotnie pojawiają się na świecie, a nikt na nie nie czeka, nawet właściciele kocic, którzy nie pomyśleli o sterylizacji swoich domowych podopiecznych, bardzo często nie chcą się zajmować ich potomstwem. Czy to jest w porządku? Naszym zdaniem nie.
🔸 Brak kastracji / sterylizacji, a w konsekwencji rodzenie się wielu kociąt, sprzyja rozprzestrzenianiu się chorób zakaźnych, z których część jest szczególnie niebezpieczna dla młodzieży. Bardzo rozpowszechniony jest wirusowy koci katar, który atakuje układ oddechowy oraz oczy i może doprowadzić do utraty wzroku, a w skrajnych przypadkach do śmierci kocięcia. Niezwykle niebezpieczna jest wirusowa panleukopenia (odpowiednik psiej parwowirozy), która potrafi uśmiercić cały miot i jest szalenie łatwa do przeniesienia na inne zwierzęta, nawet tylko za pośrednictwem kontaktu z człowiekiem, który wcześniej zetknął się z zakażonym kotem.
🔸Część kociąt umrze z braku pokarmu, część z powodu zaginięcia matki.
🔸 Część zginie rozjechana przez samochody, maszyny albo brutalnie, z rozmysłem zabita przez ludzi.
TO WSZYSTKO NIE MUSI SIĘ WYDARZYĆ!
Martwisz się może, że każda kocica powinna chociaż raz urodzić, żeby być spełnioną? Czy zwierzęta potrzebują rozrodu do dobrego samopoczucia?
Stanowczo NIE! TO MIT!
Zwierzęta nie przewidują, tak jak robią to ludzie, swoich potrzeb „do przodu”, nie cierpią psychicznie z braku potomstwa. Bez wszystkich wzlotów i upadków związanych z biologią rozrodu i bez własnych dzieci, koty wspaniale spędzą całe swoje życie!
Jeśli więc
– nie chcesz oglądać dramatu niechcianych kociąt
– nie chcesz się troszczyć o kolejne pokolenia kotów, które przychodzą na świat w Twoim domu, komórce, stodole, na podwórku
– nie chcesz, aby organizacje prozwierzęce i schroniska wypełniały się niechcianymi kotami i nieustająco prosiły o wsparcie finansowe na ratowanie tych, które chorują i ulegają wypadkom
– nie chcesz, aby kocice umierały z powodu ropomacicza, a kocury poranione po dramatycznych walkach, gdy napędzają je hormony…
WYKASTRUJ / WYSTERYLIZUJ SWOJE KOTY i KOTY W TWOJEJ OKOLICY!
To najbardziej humanitarny sposób na rozwiązanie wielu problemów.
Zrobisz to raz w życiu kota / kocicy i masz spokój na wiele lat.