Kocia bezdomność

Akcja edukacyjna grudzień 2023

Czy zastanawialiście się skąd się biorą BEZDOMNE KOTY? albo szerzej – bezdomne zwierzęta?

Prawo mówi o wolno żyjących kotach i bezdomnych kotach.
Wolno żyjące – inaczej dzikie – to te, które miały dziką matkę, urodziły się „na ulicy” i całe życie tam spędziły. Z kolei koty bezdomne miały kiedyś dom i swojego ludzkiego opiekuna, z jakiegoś powodu go straciły i w związku z tym stały się bezdomne.
W codziennych rozmowach często nie rozróżniamy tych sytuacji i o wszystkich mówimy, że są bezdomniakami. A nie jest to prawda…

Skąd więc biorą się KOTY BEZDOMNE?

  • NIEODPOWIEDZIALNE ADOPCJE

    Jeśli ludzie adoptując zwierzaka nie kierują się jego dobrem, ale myślą raczej o sobie, wkrótce może okazać się, że zwierzę zamiast upragnionego domu dostaje bezdomność, porzucenie, a nawet jest skazane na śmierć.

    Nieodpowiedzialne adopcje są bardzo częstą przyczyną bezdomności kotów. Dzieje się tak dlatego, że niektóre osoby kierują się tylko impulsem podejmując decyzję o adopcji kota, zamiast dogłębnie przemyśleć temat.

    Kot jest cudownym zwierzęciem, ale nie zapominajmy, że życie z nim to nie tylko przyjemność z głaskania i mruczenia, ale i obowiązek. Trzeba codziennie myśleć o karmie, sprzątaniu kuwetki, wymianie wody. To wszystko wymaga czasu, systematyczności i pieniędzy.
    Koty mogą również czasami chorować. Koszty leczenia niestety niekiedy sprawiają, że właściciele chcą pozbyć się chorego zwierzaka.
    Zdarza się również, że ktoś z domowników ma „alergię” na kota – po prostu go nie toleruje.
    Przyczyną porzucenia może być także wyjazd na wakacje, a w planie podróży zabrakło miejsca dla zwierzaka.
    Chęć pozbycia się kota z domu czasem wynika też z niedopasowania do już mieszkających tam innych zwierząt. Warto i o tym pomyśleć wcześniej.
    Niestety kot bywa też nieuzgodnionym prezentem, który nieodpowiedzialni ludzie później wyrzucają po prostu na ulicę.

    Miauczykotek pełen jest porzuconych, niechcianych kotów będących wynikiem nieprzemyślanych adopcji. Zanim zdecydujesz się zamieszkać z kotem dobrze przemyśl więc swoją decyzję. Powinna to być decyzja na całe życie kota!
  • UCIECZKI

    Koty czasem stają się bezdomne przez nieuwagę i niefrasobliwość kochających właścicieli. Czasem wystarczy zostawienie otwartych drzwi, balkonu, okna – kot po prostu wyjdzie i już nie wróci. Jego losy mogą być różne.
    Może się również zdarzyć, że kot „wychodzący” nie znajdzie drogi do domu. Może się po prostu zgubić, wsiąść do jakiegoś przypadkowego samochodu na parkingu i pojechać na obcy teren, skąd nie będzie umiał wrócić.
    Nawet na spacerze z opiekunem może się zawsze zdarzyć nieprzewidziana sytuacja, strach przed szczekającym psem, hałas uliczny, które spowodują ucieczkę kota, a w najgorszym przypadku wypadki komunikacyjne i leczenie poza domem opiekuna.

    Znany te liczne ogłoszenia o poszukiwaniu zaginionych kotów:
    Dnia X, w miejscu Y zaginął kot Z – czy ktoś widział? znalazł? itp.

    Czasem udaje się takiego zaginionego odnaleźć, ale często niestety nie. Wypuszczanie kotów z mieszkania zawsze wiąże się z jakimś ryzykiem. Kot, który od urodzenia był w domu, w mieszkaniu, może sobie nie poradzić na wolności. Jeśli jest słaby, podatny na infekcje to szybko złapie jakąś z kocich chorób.

    Niektóre trafiają do wolontariuszek Miauczykotka czy innych ludzi dobrej woli. Wtedy próbujemy odnaleźć najpierw ich zagubiony dom, wystawiamy ogłoszenia ze zdjęciem kota, rozpytujemy w miejscu znalezienia czy ktoś zna takiego mruczka.
    Jeśli się to nie uda – próbujemy znaleźć im nowy, odpowiedzialny dom.
  • MODA

    Stworzenie domu dla kota powinno wypływać ze szczerego serca i mieć podbudowę w wiedzy o wymaganiach gatunku.
    Niestety zdarza się, że dla kogoś ważniejsza jest moda, chwilowy trend na posiadanie kota i to kota konkretnej rasy. Ale czy odpowiedniej dla wszystkich domowników? O tym myśli się później.
    A każda rasa ma swoje osobliwości…
    👉 są koty typowo kanapowe, albo bardzo aktywne,
    👉 duże lub małe,
    👉 z krótką lub długą sierścią.
    Wszystkie na swój sposób piękne. Ale przy zwierzakach nie można myśleć tylko w kategoriach „chcę takiego mieć”. Kiedy moda minie i tysiące zdjęć zostanie już wysłanych do internetu i znajomych, czasem okazuje się, że kot jest już niepotrzebny. W ten sposób, nie znając specyfiki zwierzęcia, jego potrzeb, kot bywa niestety traktowany tylko jako element wystroju wnętrza czy prezentacji własnej właściciela.
    Zły przykład dają też czasami influencerzy i celebryci.
    Pamiętajmy jednak, że później taki niechciany już zwierzak trafia do schronisk czy fundacji i wcale nie zawsze jest łatwo znaleźć mu nowy dom (jeśli jest np. bardzo dużym, wymagającym, czy problemowym kotem).

    Z modą wiąże się problem hodowli kotów rasowych. Są one niestety często również przyczyną powiększania się grona bezdomniaków. Służą hodowaniu kotów konkretnej rasy, na zakup której teoretycznie jest zapotrzebowanie, jednak osobniki, które urodzą się niedoskonałe nie nadają się do sprzedaży i nie znajdują łatwo domów. Koty rasowe są wybierane przede wszystkim na podstawie wyglądu fizycznego – im ładniejszy tym droższy. Osobniki nie spełniające standardu – koloru sierści lub innych cech – stają się bezwartościowe, a więc i niepotrzebne – są tylko kosztem, a miały przynieść dochód właścicielowi hodowli

    Niestety zdarza się również, że kiedy rasowe koty chorują, nie są już zdolne rodzić młode lub po prostu sprawiają kłopoty, właściciele pozbywają się ich w różny sposób – czasami humanitarny, czasami – nie. Niektórzy – i to należy docenić – sterylizują je wtedy i szukają im domu na pozostałe lata życia. Niektórzy, niestety, wyrzucają je lub uśmiercają.

    Koty rasowe z powodu ich selekcji w hodowli są bardziej wymagające, delikatniejsze, często bardziej podatne na choroby specyficzne dla danej rasy.
    Dodatkowo, namnażanie zwierząt w celu uzyskania jak największej populacji kotów o konkretnych cechach powoduje wzrost liczby kotów w ogóle, co oczywiście zmniejsza szanse na adopcje tych, które wymagają opieki ze strony człowieka i własnego domu. Kierowanie się zyskiem prowadzi niestety również do bezdomności tych kotów.
  • WYPADKI LOSOWE

    W życiu wydarzają się czasami sytuacje, o których nikt na co dzień nie myśli i nawet ich nie przewiduje. Mówimy, że wydarzył się wypadek losowy: coś nagłego, nieoczekiwanego, zaskakującego…

    Takie okoliczności, wywracające życie do góry nogami, dotykają nie tylko ludzi – także ich czworonożnych, skrzydlatych czy pływających podopiecznych.

    Właściciel zwierzaka nagle doznał udaru czy zawału i trafił do szpitala, a potem stał się już osobą niesprawną. Opiekun zadarł z prawem i trafił do aresztu lub nawet więzienia – w konsekwencji, zwierzak pozostaje sam. Bywają nagłe pogorszenia relacji wśród bliskich czy przewlekłe konflikty rodzinne, w których ktoś uderza np. we współmałżonka czy osobę zależną, krzywdząc jego zwierzaka. Niektórzy umierają samotnie i nagle samotny i bezdomny staje się także kot, pies albo chomik. Ale nawet jeśli są spadkobiercy to nie zawsze chcą / mogą / potrafią zaopiekować się pozostałymi po zmarłym ptakami lub rybkami i pozbywają się ich.

    Powodem zaistnienia bezdomności zwierząt, w tym kotów, może też być nagła zmiana warunków mieszkaniowych. Ktoś traci mieszkanie za długi, zostaje eksmitowany z innych przyczyn i nie ma już możliwości zapewnienia dachu nad głową zwierzęciu. Ktoś inny jest zmuszony do zmiany miejsca zamieszkania w związku z sytuacją rodzinną, zmianą pracy itp i w nowym miejscu nie otrzymuje zgody na zamieszkanie ze zwierzakiem. Czy wreszcie tak ostateczne wydarzenia jak pożary, powodzie, huragany, trzęsienia ziemi, niszczące mieszkania czy całe domy.

    Nie z każdym z tych przypadków spotkamy się w Pabianicach, jednak wiele kotów, które trafiły do Miauczykotka i innych grup Fundacji Międzynaodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva! niestety ma w swojej biografii takie historie.
  • NIEKONTROLOWANE ROZMNAŻANIE ZWIERZĄT WŁAŚCICIELSKICH

    Widząc koty krążące po miastach i wioskach zastanawiamy się czy są to koty właścicielskie czy wolno żyjące. A jeśli właścicielskie to czy są wysterylizowane / wykastrowane?
    Dlaczego zastanawia nas ten temat?
    Ponieważ niekontrolowane rozmnażanie zwierząt, w tym kotów właścicielskich, kończy się bardzo często bezdomnością.

    Co trochę czytamy ogłoszenia o maluszkach urodzonych w ludzkich domach, którym ktoś szuka opiekuna.
    Skąd się wzięły w domu kocięta?
    Niestety zazwyczaj z braku sterylizacji kocic i kastracji kocurów domowych. Zwierzęta mieszkające razem kopulują i samice zachodzą w ciążę albo zwierzaki są wypuszczane z domu i kocury zapładniają spotkane na „wycieczce” samice, a kocice domowe wracają w ciepłe pielesze już zaciążone.

    A skutki są powszechnie znane:
    👉 wyrzucanie z domów kocic ciężarnych
    👉 narodziny niechcianych kociąt w domach właścicieli
    👉 wyrzucanie małych tuż po narodzinach – dramatycznym standardem jest wystawianie pudełek z kociętami na ulicę albo wrzucanie jeszcze żywych maluszków do kontenerów na śmieci…
    👉 wzrost populacji kotów wolno żyjących

    Każdej z tych opcji można byłoby uniknąć, gdyby we właściwym czasie zostały wysterylizowane / wykastrowane zwierzęta właścicielskie.

    Przynajmniej niektórym z bezdomniaków możemy pomóc przetrwać!
  • Droga kota 🐈
    🐾 od przyjęcia do Fundacji 🐾 do zamieszkania w nowym domu 🏠

    Kot znaleziony „na ulicy” nie trafia od razu do nowych właścicieli.
    W Grupie Miauczykotek Fundacji Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt – Viva! wolontariuszki przygotowują go do adopcji. Wymaga to czasu, zaangażowania i nakładów finansowych. Jednak dzięki temu, adoptując kota dostajesz od nas, oprócz mruczącej miłości, zwierzaka przygotowanego do zamieszkania w Twoim domu.

    Zwykle nie znamy przeszłości kota, nie wiemy czy na coś choruje, dlatego najpierw niezbędna jest kwarantanna i wizyta u weterynarza. Kwarantanna ma miejsce w domach tymczasowych wolontariuszek Grupy Miauczykotek. To one również jeżdżą z podopiecznymi do weterynarza. Podczas wizyt lekarskich kot jest odrobaczany, szczepiony i sterylizowany / kastrowany. Jeżeli jego stan zdrowia tego wymaga jest oczywiście leczony.

    Od pierwszego dnia kot jest oswajany poprzez łagodny kontakt z człowiekiem – z wolontariuszkami, a czasem także gośćmi w domach tymczasowych – a także z innymi kotami. Uczony jest korzystania z kuwety, zachowania czystości w domu i funkcjonowania w stadzie.

    To wszystko wymaga czasu, poświęcenia, serca i nakładów finansowych.
    Na co?
    👉 na karmę (często specjalistyczną dla kotów z alergiami, problemami z układem pokarmowym, bądź dla małych kotków lub kocich seniorów),
    👉 żwirek,
    👉 szczepienia,
    👉 odrobaczanie,
    👉 sterylizację,
    👉 badania
    👉 i ewentualne leczenie.

    Nasza – wolontariuszek – praca jest bezpłatna. Ale wszystko inne kosztuje konkretną gotówkę.

    Możemy działać tylko dzięki Waszej pomocy…
    …dlatego prosimy:
    Jeżeli jest Ci bliski 💞 los bezdomnych pabianickich kotów 🐈 i chcesz pomóc