Jeśli któryś zwierzak z Miauczykotka ujął Twoje serce, ale niestety nie możesz go zabrać do swojego domu, możesz go zaadoptować wirtualnie.
Zwierzaki szczególnej troski – z trudnych adopcji, w trakcie leczenia lub oswajania, starsze, schorowane, dzikie – mają małe szanse na znalezienie kochającego domu. Wymagają jednak dużo troski i ogromnych nakładów finansowych.
Faktyczny koszt opieki nad jednym zdrowym kotem to ok. 100 – 150 zł miesięcznie. Bardzo często dochodzą do tego wydatki związane z częstymi wizytami u lekarza, specjalistyczną karmą, szczepieniami i testami w kierunku różnych chorób.
Ponadto koty wymagające leczenia potrzebują często dużo więcej zaangażowania ze strony wolontariuszy.
Adopcja wirtualna to deklaracja miesięcznej wpłaty na utrzymanie wybranego podopiecznego, przebywającego w lecznicy lub domu tymczasowym.
Wirtualna adopcja może wynieść od 50 zł wzwyż (według możliwości).
Przy zdjęciu Twojego wybrańca pojawi się wówczas Twoje imię i nazwisko (lub nick). Dom tymczasowy natomiast postara się informować na bieżąco o losie Twojego podopiecznego oraz przesyłać jego aktualne fotki. Jeżeli Twój wirtualny pupil znajdzie prawdziwy dom zostaniesz o tym powiadomiony.
Możesz realnie pomóc w utrzymaniu dowolnie wybranego kota – pomóż doświadczonym przez los zwierzętom i zaopiekuj się wirtualnie naszym podopiecznym.
Wpłat można dokonywać na poniższe konto KONIECZNIE Z DOPISKIEM w tytule wpłaty: „Adopcja wirtualna Miauczykotek – imię swojego wybrańca„
Numer konta BGŻ BNP PARIBAS SA to: 14 1600 1462 1030 9079 0000 0018
BENEK – kot chory na białaczkę, urodzony w lutym 2021. Jest pod opieką wolontariuszki pani Bożeny. Możesz zostać jego wirtualnym opiekunem.


To jest KOSTEK – Kostek jest pod opieką wirtualną Pani Anny Łukasik! Dziękujemy!


Urodzony w 2014 roku, zapewne w Konstantynowie, bo tam został znaleziony jako 3-4 miesięczny maluch na jednej z ulic i przyniesiony do Kliniki Braci Mniejszych – bezwładny, z ranami po pogryzieniu. Pogryzienie okolicy miednicy kociaka spowodowało złamanie kręgosłupa za kością krzyżową, a w efekcie bezwład ogona. Uraz spowodował problemy z oddawaniem moczu i kału. Jelita opróżniają się samoczynnie, mocz natomiast częściowo sączy się również w sposób niekontrolowany, a częściowo oddawany jest świadomie. Kostek radzi sobie z chodzeniem, jest od początku pod opieką wolontariuszki pani Sławki, która się nim zajmuje, a pani Anna zaadoptowała Kostka wirtualnie.
Adopcja wirtualna to pomoc realna! Dziękujemy!
