Łatka


Dziękujemy Pani Urszuli Niewiadowskiej za opiekę wirtualną Łatki

"...przepraszam, że żyję..."

Tak z pewnością powiedziałaby ta delikatna, nieśmiała koteczka.
Poznając jej historię łzy same cisną się do oczu:
Mroźny, styczniowy dzień.
Na oblodzonej drodze siedzi kot, nie rusza się.
Ludzie przechodzą, nie reagują, wszyscy jak zwykle się śpieszą.
Mija kolejna godzina a zwierzę nadal nieruchomo siedzi, płatki śniegu powoli zakrywają drobne ciało kotka.
Nagle wśród tłumu ludzi znalazł się Człowiek!
Starszy Pan pochylił się nad biedakiem i wręcz oderwał od podłoża - zwierzę przymarzło!
Zaniósł go do weterynarza przekonany, że niesie zwłoki.
Na miejscu okazało się, że serduszko bije i jest szansa (nikła) na uratowanie.
Wygląd zwierzaka był przerażający - odmrożone uszy i ogonek, niewładne od mrozu łapki.
Zaczęła się długa droga leczenia i rehabilitacji kotki.

Obecnie wygląda bardzo ładnie, zagoiły się wszystkie rany po odmrożeniach.
Wydawałoby się okaz zdrowia, ale...

Stan psychiczny kotki wymaga jeszcze odpowiedniego traktowania.
Kotka potrafi bez ruchu siedzieć w jednym miejscu. wstaje jedynie do kuwety.
Pozwala się głaskać, brać na ręce, przytulać, ale jej wzrok mówi "nie krzywdź mnie..."
Co to stworzenie przeszło, kto Ją tak skrzywdził?

Łatka była raz adoptowana.
Wydawałoby się idealny dom - samotna, cierpliwa starsza Pani.
Powoli zaczęły się do siebie przyzwyczajać.
I nagle Pani postanowiła oddać kotkę, dlaczego?
Tłumaczenie, że Łatka boi się odgłosu dzwonka brzmi prymitywnie.
Kolejny raz musimy napisać:
kupujcie ludzie zabawki, one nie czują!


Koteczka jest u nas.
Do swojej Opiekunki ma zaufanie, pozwala na pieszczoty.
Nie ma kłopotów z jedzeniem, korzysta z kuwety.
Ma książeczkę zdrowia, jest wykastrowana i zaszczepiona.

Szukamy dla niej domu spokojnego i cierpliwego.
Kotka potrzebuje czasu, aby odnaleźć się w nowy miejscu.
Wierzymy, że znajdzie się Dom, w którym pokochają ją taką jaka jest - delikatną i nieśmiałą.

Kontakt w sprawie adopcji: tel 530 756 345

01-07-2015
Łatunia ma dom.
Niezmiernie troskliwa i cierpliwa Pani zapewniła jej spokojne miejsce.
Wierzymy, że to jest jej ten "Prawdziwy Dom".