Bezdomne siostrzyczki

Kolejne niechciane, prześladowane i tępione koty.

Dlaczego są ludzie, którzy nienawidzą tych zwierząt?

Dlaczego nie pozwolą im żyć obok siebie...?

 

Pięć kotek - najstarsza (prawdopodobnie matka pozostałych), jest wystraszona, nieufna do ludzi.

Pozostałe, około roczne koteczki (na zdjęciach są trzy, jedna jest chora), to przymilaski.

Dwie buraski i jedna biała w "buraskowe" łaty.

Przebywały w obskurnej, brudnej komórce.

Karmione czasem w ukryciu, aby nikt nie widział (trzy ostatnie zdjęcia).

Ludzie, którzy tam mieszkają (delikatnie pisząc) nie chcą tych kotów.

Otwarcie okazują im niechęć - przeganiają, straszą, szczują psami.

 

Nasuwa się pytanie:

Dlaczego, więc te zwierzęta lgną do ludzi?

Dlaczego ocierają się o nogi, mruczą i domagają się głaskania?

 

Obecnie trzy kotki (na zdjęciach) są w domu tymczasowym (mama-kotka wybrała życie "na wolności").

Młode natomiast od pierwszego dnia poczuły sie w nowym miejscu znakomicie.

Kanapy, fotele, milutki dywan - tyle ciepłych, bezpiecznych miejsc.

Do tego jeszcze dobre jedzenie i najważniejsze... ktoś, kto pogłaszcze i przytuli.

One nie muszą mówić, widać, że są szczęśliwe.

 

Kotki są po kastracji i przeglądzie weterynaryjnym.

Nie sprawiają żadnych kłopotów, korzystają z kuwety.

 

Szukamy dla nich domów, gdzie będą kochane i bezpieczne.

Mogą być też domy tzw. "wychodzące"

 

Poznaj "kocie-dziewczyny" bliżej i zobacz Buro-Bara i Biało-Burusia.

 

Kontakt w sprawie adopcji: 696 463 679