5 luty 2012 - pełne brzuszki i czyste kuwetki dzięki Ani :-))))

Z ogromną radością odebraliśmy aż trzy wielkie paczki wyprawki dla miauczykotków od Pani Anny Bigda.
Pani Aniu dziękujemy i gwarantujemy, że nie zmarnujemy ani jednej chrupki z tych paczek:-)
Dary w postaci karmy bądź żwirku to dla nas niewyobrażalna pomoc.
Wszystkich zachęcamy by poszli w ślady Ani i podesłali nam przynajmniej jedną paczuchę;-)

Na zdjęciu ślepy Gremliś (bardzo uradowany z darów) i jedyny domownik z całej sfory Placek (to pierwszy mój tymczas. Niestety nomen omen i Placek cierpiał do czasu gdy orzekłam go swoim "prywatnym" na zapalenie trzustki).