ARCHIWUM AKTUALNOŚCI - rok 2015

  • 13 grudnia 2015 Warto być dobrym...

    Kochani!
    Jesteśmy Wam niezmiernie wdzięczni za Waszą wczorajszą obecność w Hipermarkecie Carrefour w Pabianicach i chęć pomocy naszym podopiecznym.
    Zebraliśmy łącznie 57,05 kg suchej i 64,185 kg mokrej karmy dla kotów, 140 litrów żwirku (produkt w domach tymczasowych zawsze deficytowy, więc na wagę złota :) ), 1 kuwetę i 3 łopatki, 9 zabawek dla kotów.
    Ponadto 2,59 kg karmy dla gryzoni i ptaków.
    Choć tym razem o to nie prosiliśmy to nie zapomnieliście o psach, które mamy pod opieką i również dla nich zostawialiście dary: 20,7 kg suchej oraz 16,85 kg mokrej karmy, do tego 3 kg makaronu dla psów.
    Nasze bezdomniaki mają też zabezpieczenie w postaci ryżu (17,6 kg) i makaronu (11,4 kg).
    Na wyposażenie domów tymczasowych trafiło 10 ręczników (towarowe i papierowe - rolki) oraz 1 kocyk, a także 2 kg proszku do prania.
    Wierzcie, że towary higieniczne są niezbędne do właściwego utrzymania domów tymczasowych - ilości proszku do prania, środków do mycia podłóg itp. jakie zużywamy są dla wielu ludzi niewyobrażalne.
    Sprzątnie i utrzymanie czystości to jedna z podstawowych czynności w ciągu dnia życia każdego domu tymczasowego - rzecz niezbędna, a o której mało kiedy się mówi, traktując jako oczywistą.
    To prawda, jest oczywista, ale też wymagająca sporego nakładu czasu, pracy i środków finansowych, szczególnie kiedy trafiają do nas zwierzęta chore, po wypadkach, z uszkodzonymi narządami wewnętrznymi, nie kontrolujące oddawania moczu / kału itp.

    Podsumowując zbiórkę odnotowaliśmy w koszach także 4 kg cukru, 1 l oleju, 1 kg mąki, 400g konserw, puszkę brzoskwiń w syropie, paczkę herbaty i paczkę biszkoptów.

    ...Nierzadko spotykamy się z zarzutami, że zajmujemy się zwierzętami ZAMIAST ludźmi, że tak naprawdę ważni są ludzie.
    Zwykle pada wtedy oskarżycielskie "Zajmijcie się lepiej biednymi dziećmi!"
    Ci, którzy kierują do nas takie słowa sami nie wyglądają zwykle na zabiedzonych, ani na miłujących cały świat.
    Wiemy, że dla wielu z nich te wezwania pod naszym adresem to usprawiedliwianie swojej własnej niewrażliwości na jakąkolwiek biedę.
    Czasem są tego świadomi, a czasem nie.

    Dlatego nie walczymy z takimi osobami, nie obrażamy się na nie, tylko robimy swoje.
    A kiedy my robimy swoje, często trafiamy na ludzi w prawdziwej potrzebie.
    I tam gdzie jesteśmy w stanie, to pomagamy.
    Także przez świąteczne paczki np. dla karmicieli, którzy opiekując się zwierzętami na swoim terenie sami niewiele mają na własne utrzymanie, dla starszych, dla emerytów i rencistów, którzy nie opływają w dostatki, dla bezrobotnych, którzy mimo wszystko nie porzucają swoich czworonożnych przyjaciół - wielu z nich będzie wdzięcznych za nawet całkiem drobną pomoc, choćby tylko przy okazji Świąt...
    I do nich właśnie trafią również Wasze dary z sobotniej zbiórki.

    Dziękujemy w ich imieniu!

    I wielkie podziękowania dla Hipermarketu Carrefour za błyskawiczną pozytywną reakcję na naszą prośbę o zorganizowanie zbiórki oraz za sprawną współpracę w czasie jej realizacji :)
    Zespół Hipermarketu dołożył swoją cegiełkę do akcji m.in. w formie pięknego zbioru nakrętek plastikowych. Wraz z innymi dostawami zgromadziło się w sumie 14 kg koreczków :)
  • 30 listopada 2015 A wystarczyło zadzwonić...

    Głównym zadaniem grupy "Miauczykotek" jest znaleźć kochający i bezpieczny dom na całe życie naszym zwierzętom
    Staramy się, aby nowi właściciele byli odpowiedzialni.
    Każdy adoptujący musi podpisać KARTĘ ADOPCYJNĄ.
    Najważniejszym punktem w Karcie jest:
    Gdy zwierzę ucieknie, zginie to nowy właściciel powiadamia Fundację, jeśli nie może go zostawić, to zwierzę ZAWSZE wraca do Fundacji!!!

    Kliknij na zdjęcie, aby na przykładzie kotki Lusi i kocurka Kapuśniaczka zobaczyć jak ludzie "poważnie" traktują podpisywanie umów adopcyjnych...
  • 30 października 2015 Zapraszamy do zabawy!

    Kto lubi zumbę i chciałby pohasać w miłym towarzystwie? :)
    Zapraszamy 29. listopada do Hali Sportowej, św. Jana 30-36 w Pabianicach.
    Wejściówka to karma lub żwirek dla pabianickich kotów :)
    A po wejściu 3 godziny szaleństwa! :)


    link do wydarzenia:
    https://www.facebook.com/events/1077495212314975/
    u nas na fb:
    https://www.facebook.com/grupa.miauczykotek/
  • 23 listopada 2015 Czarny kot przynosi szczęście

    Dlaczego warto mieć czarnego kota?

    Wbrew przesądom, czarny kot przynosi szczęście.
    Im bardziej jednolite, czarne futro, tym prawdopodobieństwo szczęśliwych dni jest większe.
    Badania wykazały, że są zrównoważone, a ich futerko bardziej miękkie.
    Czerń to kolor magii, tajemnicy i siły.

    A tak naprawdę czarny kot wcale nie jest czarny lecz pręgowany.
    Każdy jeden mruczek jest nosicielem genu pręgowania.
    U czarnych kotów po prostu maskuje go większa ilość barwnika.

    Mamy do adopcji takie czarne kocie piękności (kliknij na zdjęcie)
    "Odrobina Szczęścia" należy się każdemu...
  • 21 listopada 2015 Cuda się zdarzają

    "To jest pies ideał - sygnalizuje jak chce wyjść na dwór stojąc przy drzwiach, je z ręki, ciągle całuje i chodzi za mną krok w krok.
    Jestem w nim zakochana, dziękuję za to, że go uratowaliście"

    To była pierwsza wiadomość, jaką otrzymaliśmy od Nowej Właścicielki pieska-kundelka.

    Z wielką radością chcemy oznajmić, że ten niechciany, stary, nierasowy i zaniedbany piesek ma SWÓJ DOM!!!
    Jaka była jego radość, gdy wychodził ze Schroniska, on czuł, że już tu nie wróci.
    Kręcił ogonkiem tak bardzo, że chodził mu cały zadek, podskakiwał, piszczał, a jego pyszczek wyglądał jakby się uśmiechał :-)
    Jemu się udało...

    Ma teraz kochającą rodzinę, taką do końca życia.

    Cuda się zdarzają.
    Jeśli ta historia spowoduje, że choć jeden starszy, chory i niechciany zwierzak znajdzie dom, to będzie dla nas sukces.


    kliknij na zdjęcie i zobacz naszego szczęściarza w nowym domu
  • 20 listopada 2015 "Mikołaje" są wśród nas

    Do grona przyjaciół "Miauczykotka" dołączyła Pani Anna Kryścińska z Pabianic.
    Jest naszym pierwszym "Mikołajem" - ofiarowała naszym kociakom pyszne jedzonko.
    Szczególnie wzruszył Panią Anię los Gucia.
    Postanowiła zostać jego wirtualnym opiekunem.
    Dziękujemy za okazaną pomoc!

    Dobry człowiek jest szczęśliwy, codziennie może spojrzeć w lustro ze świadomością że nie był to dzień stracony.

    Zapraszamy wszystkich "Mikołajów" - nasze zwierzaki czekają :-)
  • 18 listopada 2015 Kundelki też chcą być szczęśliwe

    Czy pamiętacie tego uroczego rudego pieska? (pisaliśmy o nim i o jego psim przyjacielu 9 listopada).
    Razem trafiły do Schroniska w Pabianicach - sznaucer do boksu w ciepłym i czystym budynku, a kundelek do budy razem z innymi kundelkami...
    A przecież to są przyjaciele!
    Kundelek grzał swoim ciałem sznaucera, gdy ten drżał z zimna!

    Poprosiliśmy, aby oba pieski były razem.
    Takiej radości, szczęścia dawno nie widzieliśmy.
    Pieski się lizały, piszczały, aż wreszcie spokojnie wtulone zasnęły na jednym kocyku.
    Poczuły się bezpiecznie.
    Niestety po kilku dniach okazało się, że znalazł się właściciel i....uwaga - tylko sznaucera!!!
    Schronisko w Pabianicach wydało rasowego pieska, a kundelek został.
    Pan Właściciel nie przyznał się do kundelka!
    ....no, cóż, jesteśmy tylko ludźmi :-(

    Zwierzęta nie potrafią mówić, a może my nie potrafimy ich zrozumieć?

    Kundelek został w Schronisku.
    Jego stan psychiczny jest zły - widać, że tęskni.
    Nie ma apetytu, sierść wychodzi "garściami".
    Nie chce wychodzić nawet z budy.

    Czy jest ktoś, kto podaruje temu wspaniałemu pieskowi "nowe życie"?
    Nie pozwólmy, aby resztę życia spędził samotny, bez miłości!


    Kliknij na zdjęcie, aby zobaczyć więcej
  • 16 listopada 2015 Ludzie - istoty myślące?

    Patologie społeczne to zachowania, które zakłócają równowagę społeczną.
    To nieprzestrzeganie ogólnie przyjętych norm i wartości.
    Do najbardziej powszechnych zjawisk patologicznych w Polsce należą: alkoholizm, narkomania, przestępczość.

    Niestety, ale spotykamy się z tym zjawiskiem.
    Dzieci wychowywane w tym środowisku często powielają zachowania rodziców.
    Ta smutna rzeczywistość rozprzestrzenia się jak choroba.
    A przecież jesteśmy ISTOTAMI MYŚLĄCYMI!

    Kliknij na zdjęcie, aby poznać historię kotka, który musiał żyć obok "takich" ludzi
  • 15 listopada 2015 Gdy wyjeżdżamy...

    Co zrobić z kotem gdy musimy wyjechać?
    ...najlepiej byłoby nie wyjeżdżać i zostać z kotem :-)
    Można też tak zorganizować wyjazd, aby móc zabrać pupila ze sobą.
    Możemy również zostawić kota w domu i zapewnić mu opiekę, najlepiej osobę, którą zna.
    Kot na czas wyjazdu mógłby zamieszkać tymczasowo u zaprzyjaźnionej osoby (byłoby dobrze wcześniej zaprowadzić do "nowego" domu, aby go poznał ).
    Możemy wynająć profesjonalnego opiekuna, który będzie przychodził lub zabierze kotka do siebie.
    Pozostaje jeszcze hotel dla zwierząt.
    Nie jest to najlepsze rozwiązanie, ale jeśli nie mamy innej opcji, to wcześniej musimy sprawdzić jaki poziom usług proponują w tym miejscu.
    Są jeszcze inne sposoby, ale o tym nie będziemy pisać....

    Nasze doświadczenie pokazuje, że doszedł jeszcze jeden sposób - na "rodzinę".
    Zostawiamy nasze "najukochańsze koteczki" np. u mamy i wyjeżdżamy.
    Mama czeka tydzień, dwa, miesiąc, a później okazuje się, że to może potrwać rok, a może dłużej?
    Nie taka miała być umowa, ona nawet nie lubi tych zwierząt!
    Co z nimi zrobić, wyrzucić?

    Taki kotek trafił do nas, kliknij, żeby go poznać
  • 9 listopada 2015 Pomagamy pieskom

    Zimny, listopadowy poranek, w nocy musiał być przymrozek.
    Na trawniku, przy ruchliwej ulicy leżą dwa psy.
    Są wtulone, grzeją się nawzajem.
    "Rudy" leciutko liże swojego "Szarego" przyjaciela, który trzęsie się z zimna.
    Ten widok sprawia, że łzy same cisną się do oczu.
    Mijają kolejne godziny, kilkadziesiąt ludzi przechodzi i ... nikt nie interesuje się dlaczego te zwierzęta tak leżą.
    Nasuwa się refleksja - jak żyć w takim świecie, gdzie nie chcemy widzieć cierpień innych?
    Czy takie cechy jak: empatia, wrażliwość zaginęły w nas, LUDZIACH?!


    Zwierzęta nie uciekały ponieważ "Szary był ranny, prawdopodobnie uderzony przez samochód.
    "Rudy" go nie zostawił, swoim ciałem ogrzewał chorego przyjaciela - piękny przykład uczuć, który mógłby stanowić wzór dla niejednego człowieka


    Obecnie zwierzęta przebywają w Schronisku w Pabianicach.
    kliknij na zdjęcie, aby poznać bliżej te pieski
  • 6 listopada 2015 Szkoda, że się nie udało :-(

    Wyniki głosowania na budżet obywatelski Pabianic 2016 ogłoszono już kilka dni temu ...i
    ...zajęliśmy 18 miejsce z wynikiem 445 głosów (494 tak, 49 nie).
    Znaleźliśmy się mniej więcej w połowie stawki pośród 32 projektów.
    Do zwycięzcy - ok.1.800 głosów - bardzo daleko, ale wiemy przynajmniej, że nasi podopieczni mogą liczyć na kilkaset osób w 66-tysięcznym mieście.
    A to już coś! :)
    Dziękujemy wszystkim, którzy nas wspierali, pozdrawiamy tych, którzy głosowali przeciw :)
    Było to dla nas nowe, ciekawe doświadczenie i okazja, żeby porozmawiać z Wami na temat zwierząt.
    Miło nam było poznać ludzi, którym nieobca jest idea troski o czworonożnych czy skrzydlatych współmieszkańców Pabianic.
    Mamy nadzieję, że za rok znów się spotkamy przy obywatelskich urnach i powalczymy o poprawę warunków życia zwierząt w mieście :)
    A tymczasem zapraszamy wszystkich, którzy na bieżąco podejmują rozmaite działania w tym zakresie, aby pisali do nas i dzielili się swoimi pomysłami.
    Może urodzi się z tego wspólna większa akcja.
  • 2 listopada 2015 Ślicznotka chce być kochana

    Tylko trzy procent kotów to koty rasowe.
    Każdy kot bez względu na rasę wymaga opieki i miłości.
    Czy myślicie, że takie koty jak: Syjamskie, Bengalskie, Norweskie, Maine Coon itp. zdają sobie sprawę, że są INNE, lepsze?
    Każdy kot jest wspaniały, niezależnie od tego, czy ma rodowód, czy też urodził się w piwnicy.
    To nie wina kota, że snobistyczny człowiek wymyślił rasy, które od wieków określają "ważność" kota.
    My kochamy każdego
    .
    Nie ważne czy jest rasowy i ma rodowód, czy jest czarny, biały, czy rudy.
    Każdy chce być kochany i przytulany.

    kliknij i zobacz jaką mamy Ślicznotkę
  • 28 października 2015 Podwójna "dawka zdrowia"

    "Ostatnie odkrycia potwierdzają to, co miłośnicy kotów wiedzą od dawna - posiadanie kota dobrze wpływa na ludzkie zdrowie.
    Badania wykazują, że posiadacze kotów rzadziej cierpią na mniejsze dolegliwości, mają niższe ciśnienie krwi i niższy poziom cholesterolu.
    Głaskanie kota działa kojąco na nerwy i pomaga zwalczać stres."
    A co jakbyśmy sobie "zafundowali" PODWÓJNĄ DAWKĘ KOCIEJ MIŁOŚCI?
    Zdrowie, spokój i zadowolenie na całe lata :-)
    Mamy takie "zdrowotne kotki" do adopcji (kliknij na zdjęcie i poznaj Kasię i Basię)
  • 24 pażdziernika 2015 Chcą żyć mimo wszystko

    Niepełnosprawność to temat, który wśród ludzi budzi strach.
    Boimy się tego, czego nie znamy.
    Podobnie jest z podejściem do zwierząt.
    Zwierzę niepełnosprawne wzbudza w ludziach litość, ale i strach.
    Jak zaopiekować się kotem, który nie widzi lub słabo widzi?
    Brak wzroku u kota nie skazuje go na nieszczęśliwy żywot.
    Kot, który nie widzi lub widzi bardzo słabo, podejmuje decyzje w oparciu o pozostałe zmysły: słuchu, dotyku, węchu i równowagi.
    Niewidome koty bardzo szybko uczą się rozkładu pomieszczeń..
    Najważniejszą sprawą jest dobre przygotowanie mieszkania, wyeliminowanie pułapek i niebezpieczeństw.
    Życie z takim kotem prawie nie różni się od tego, który widzi, musimy mu tylko trochę pomóc.

    "Ślepaczki" to wdzięczne, kochane i super radzące sobie zwierzaki.
    Ludzie powinni się od nich uczyć jak zachować radość życia i wiarę w drugiego człowieka.


    kliknij na zdjęcie i zobacz naszego Edzia, kotka, który chce żyć mimo wszystko...
  • 23 października 2015 "One" też chcą być kochane!

    "Przeciętny człowiek przeżywa szok, gdy trafia między schroniskowe klatki.
    Tysiące oczu mówiących: weź mnie.
    I kogo wziąć?
    To proste.
    Tego, który już nawet nie prosi.
    Siedzi w kącie i nie wierzy, że ktokolwiek zwróci nań uwagę.
    Jest stary, bez oka lub łapy.
    Ma brzydką sierść, mało zębów.
    Dlaczego on?
    Bo zostało mało czasu, aby mu udowodnić, że nie wszyscy ludzie to kanalie".

    Znalezione w internecie

    Słowa mocne, ale prawdziwe.
    Kogo stać na taki gest - pokochać i dać dom starszemu lub choremu zwierzakowi?
    Warto się zastanowić, że każdy z nas może być chory i każdy kiedyś będzie stary
    Jak będziesz się czuł, gdy zostaniesz sam i nikogo nie będzie interesował Twój los?

    kliknij na zdjęcie i poznaj naszego Rynia i innych seniorów - Dziadka, Pizara, Dosię, Iwana, Bejbi
  • 22 października 2015 Osierocona rodzina

    Kilka miesięcy temu w miejscowości Ldzań pod Pabianicami z samochodu została wyrzucona ciężarna kotka.
    Świadkowie tego wydarzenia kierowani współczuciem dla porzuconego zwierzątka postanowili pomóc kotce.
    Zaopiekowali się nią, ofiarowali jej schronienie i karmili w czasie,gdy kotka po porodzie opiekowała się czwórką swoich kociąt.
    Gdy kocięta podrosły i stały się samodzielne, dotychczasowi opiekunowie zawiadomili o tej sytuacji Miauczykotka...

    Kliknij na zdjęcie, aby poznać całą historię
  • 16 października 2015 Szukamy kotki

    13 października 2015 wieczorem ZAGINĘŁA KOTKA BLACKY!!!
    Ma 2,5 roku, jest czarno-biała, ma szarą obrożę z 3 odblaskami.
    Wyszła z domu na Hermanowskej ( Pabianice ) i mogła pójść w OKOLICE POLNEJ, JASNEJ, TRĘBACKIEJ I SEMPOŁOWSKIEJ, MIODOWEJ LUB HERMANOWA.
    Kotka jest ufna i przychodzi na wołanie.
    "Wiem, że wygląda jak każdy czarno-biały kotek, ale dla mnie jest szczególna!
    PROSZĘ MIEJCIE OCZY SZEROKO OTWARTE!!!"


    Kontakt: Justyna Sulej 511-138-580
  • 10 października 2015`Prośba o pomoc dla Gucia

    Wysyłamy apel o pomoc dla tego biedaka:

    Gucio to malutki, śliczny burasek.
    Ma skonczone 4 miesiące, a wyglada na dwa miesiące, waży pół kilograma!
    Kotek jest chory.
    Oto diagnoza po badaniu weterynaryjnym:
    Ropny stan zapalny prawego kanału słuchowego.
    Po oczyszczeniu kanału słuchowego w badaniu otoskopowym uwidoczniono nieregularną rozrostową zmianę w okolicy błony bębenkowej.
    Podejrzenie tła nowotworowego
    .Anizokoria w prawym oku.Źrenica nie reaguje na światło.
    Żrenica w lewym oku prawidłowa. Reakcje postawne prawidłowe.
    Zalecenia i uwagi:
    Wskazana dalsza diagnostyka - tomografia lub rezonans i ewentualne usunięcie zmiany wraz z badaniem histopatologicznym.

    Diagnoza mało optymistyczna, ale widząc to małe stworzonko chce się walczyć o jego życie!
    Maluch cały czas wtula się w swoją Opiekunkę. Patrzy na nią swoimi oczkami jakby prosił o pomoc.
    Dotyk ręki sprawia, że próbuje mruczeć.
    "On tak bardzo chce żyć, pomóżcie mu..." to słowa Opiekunki, która nie kryje łez.
    Pokochała tego kociaka.
    Gucio nie potrafi mówić, ale pokazuje jak bardzo ufa człowiekowi.
    Swoje drobne ciałko układa na kolanach Opiekunki, łepek kładzie na dłoni i cichutko mruczy - wtedy jest najszczęśliwszy.
    Musimy pomóc temu kociakowi!

    Prosimy o pomoc finansową dla Gucia!
    Leczenie malucha będzie bardzo kosztowne - badanie tomograficzne około 500zł, zabieg i dalsze leczenie to podobny wydatek.

    Darowizny można wpłacać na konto:
    Fundacja Międzynarodowy Ruch na Rzecz Zwierząt - Viva!
    ul. Kawęczyńska 16 lok 42a, 03-772 Warszawa
    29 2030 0045 1110 0000 0255 7570
    tytułem :darowizna na leczenie kocurka Gucia
    Dla przelewów zagranicznych:
    SWIFT GOPZPLPW
    IBAN: PL29 2030 0045 1110 0000 0255 7570

    Z góry dziękujemy w imieniu Gucia za okazaną pomoc i wsparcie.

    Informacje: 530 756 345

    "Dobroć serca jest tym, czym ciepło słońca: ona daje życie."
    Henryk Sienkiewicz


    kliknij na zdjęcie kotka żeby zobaczyć więcej
  • 17 września 2015 Nasze "przedszkole"

    Gdy kociak przybywa do Twojego domu, to wszystko się zmienia.
    To początek obowiązków, ale też cudownych chwil, które potrwają następne kilkanaście lat.
    Maluch odizolowany od matki i rodzeństwa musi znaleźć swoje miejsce w nieznanym otoczeniu, a naszym obowiązkiem jest zapewnienie mu właściwej opieki, pielęgnacji i bezpieczeństwa.
    Warto mieć blisko siebie takiego mruczącego futrzaka...

    kliknij na zdjęcie aby zobaczyć więcej naszych kociaków
  • 06 sierpnia 2015 Apel o pomoc

    "Pomożecie"?
    Słynne pytanie słynnego naszego przywódcy...

    Jak co roku latem przeżywamy kryzys lokalowy i finansowy.
    Domy tymczasowe Miauczykotka są pełne kocich maluchów, a w kasie widać dno, co w praktyce uniemożliwia prowadzenie jakichkolwiek nowych interwencji.
    Po prostu nie mamy już za co leczyć i karmić kolejnych podopiecznych.
    Nasi wolontariusze utrzymują zwierzaki za własne pieniądze!

    Jeśli macie możliwość nas wesprzeć prosimy serdecznie o wpłaty na konto Miauczykotka oraz o karmę (szczególnie mokrą karmę dla maluchów) i żwirek.
    Możecie nas też wesprzeć biorąc udział w Aukcjach dla potrzebujących kotów!!! na FB.

    Bez pomocy z zewnątrz nie damy rady przyjmować kolejnych potrzebujących kotów!

    Darowizny można wpłacać na konto Miauczykotka, dary rzeczowe na podany wyżej adres.
    Wszelkie informacje - 530 756 345

    . Dobry człowiek jest jak małe światełko.
    Wędruje poprzez mroki naszego świata i na swojej drodze zapala zgaszone gwiazdy.
    Phil Bosmans
  • 23 lipca 2015 Toni dziękuje za pomoc

    Czy poznajecie tego kotka?
    To jest Toni, maleństwo uratowane w ostatniej chwili, chore na koci katar.
    Malec miał zlepione oczka, już nic nie czuł, nie miał też siły płakać.
    Fachowa pomoc weterynaryjna uratowała mu życie i wzrok - kociak będzie widział.
    Potrzebuje jeszcze opieki lekarskiej, ale najgorsze jest już za nim. Toni znalazł dom, gdzie ma wszystko: miłość i troskę wrażliwych ludzi.

    Dziękujemy wszystkim Ludziom, którzy pomogli kotkowi wpłacając na niego pieniądze.
    Dzięki temu mogliśmy zapewnić mu odpowiednią pomoc weterynaryjną.
  • 06 lipca 2015 "Tego się nie robi kotu..."

    "Umrzeć – tego się nie robi kotu.
    Bo co ma począć tym mieszkaniu.
    Wdrapywać się na ściany.
    Ocierać między meblami.
    Nic niby tu nie zmienione,
    a jednak pozamieniane.
    Niby nie przesunięte,
    a jednak porozsuwane.
    I wieczorami lampa już nie świeci.
    Słychać kroki na schodach, ale to nie te.
    Ręka, co kładzie rybę na talerzyk,
    także nie ta, co kładła.
    Coś się tu nie zaczyna w swojej zwykłej porze.
    Coś się tu nie odbywa
    jak powinno.
    Ktoś tutaj był i był,
    a potem nagle zniknął
    i uporczywie go nie ma.
    Do wszystkich szaf się zajrzało. Przez półki przebiegło.
    Wcisnęło się pod dywan i sprawdziło.
    Nawet złamało zakaz
    i rozrzuciło papiery.
    Co więcej jest do zrobienia.
    Spać i czekać.
    Niech no on tylko wróci,
    niech no się pokaże. Już on się dowie,
    że tak z kotem nie można.
    Będzie się szło w jego stronę
    jakby się wcale nie chciało,
    pomalutku, na bardzo obrażonych,
    O żadnych skoków pisków na początek."
    „Kot w pustym mieszkaniu” Wisława Szymborska

    Kot nie rozumie, że pan umarł
    Zawsze będzie tęsknił i czekał... może przyjdzie, a on wtedy będzie udawał obrażonego, że został sam.
    Ale niech tylko przyjdzie...


    Mamy taką "osieroconą" kotkę (kliknij na zdjęcie, aby dowiedzieć się więcej)
    Czy uda jej się znaleźć nowy dom?
    Czy zaufa innemu człowiekowi?
  • 05 lipca 2015 Koci katar - choroba śmiertelna!

    Koci katar to choroba zakaźna, która charakteryzuje się zapaleniem jamy nosowej, górnych dróg oddechowych, jamy ustnej i spojówek.
    Jest to choroba uleczalna, ale czasem może powodować śmierć u młodych kociąt.
    Choroba ta jest wywoływana przez dwa wirusy: herpeswirus typu 1 (zapalenie spojówki oraz rogówki, wrzód rogówki - nieleczony może spowodować usunięcie oka; nieodwracalne zmiany powodujące przewlekłe zapalenie spojówek), oraz caliciwirus (zapalenie jamy ustnej i dziąseł, nadżerki i owrzodzenia na języku czy podniebieniu).

    Jest to groźna i bolesna choroba.
    Nieleczone zwierzęta bardzo cierpią!


    Jedyne co możemy zrobić, to zanieść chore zwierzę do weterynarza.
    Tam otrzymamy odpowiednią pomoc (antybiotyki, witaminy) i wskazówki jak się nim opiekować.

    NIE LECZYMY ZWIERZĄT SAMI, NIE PODAJEMY "LUDZKICH" TABLETEK!!!

    Nasz maluszek jest przykładem tej choroby.
    Uratowany został w ostatniej chwili, nie widział, nie miał już siły płakać
    (kliknij na zdjęcie i poznaj historię Toniego)
  • 24 czerwca 2015 "Chłopaki" czekają na kochające rodziny

    Poznajcie tą wesołą gromadkę: Antoś, Jaśko i Cezar.
    Chłopaki trafiły do nas z Konstantynowa Ł., a wszystkim wiadomo, że w Kansas City są TYLKO FAJNE CHŁOPAKI :-)
    Mają po 1,5 m-ca, więc na razie mieszkają z mamą, ale wiedzą już do czego służy miseczka i kuweta!
    Dokazują też, jak na maluchy przystało.
    Już niedługo (około miesiąc) chętnie obdarzą swoją energią i miłością KOGOŚ SZCZEGÓLNEGO, kto je pokocha i stworzy nowy dom.
    Gwarantujemy, że telewizor w domu stanie się zbędny.
    Zapisy na Te Szczęścia zbieramy w Miauczykotku (530 756 345).
    Pamiętajcie przy tym, że szczęśliwy kot to ten, który ma na stałe przy boku takiego jak on futrzanego przyjaciela!
    (kliknij na zdjęcie, aby zobaczyć wszystkie kociaki)
  • 21 czerwca 2015 Maluchy potrzebują pomocy

    "Obojętność od­biera wrażli­wość, ra­dość życia i mo­tywac­je do działania.
    Spra­wia,że świat sta­je się sza­ry i mo­noton­ny.
    Czy­ni człowieka bezsilnym."


    W tym miejscu kolejny apel - reagujmy, gdy wokół nas dzieje się źle!
    Uczmy swoje dzieci, że trzeba kochać i szanować drugiego człowieka, przyrodę, zwierzęta - to jest nasze życie!
    Nie odwracajmy głowę, gdy widzimy chore zwierzę!
    Nie zabijaj maleńkich zwierząt, żywcem zakopując ich w ziemi, lub topiąc w beczkach!
    Nie przywiązuj psa do drzewa pozostawiając go na pewną śmierć, bo chcesz wyjechać na wakacje...!

    JESTEŚ PRZECIEŻ CZŁOWIEKIEM, KTÓRY MYŚLI I CZUJE!

    Zaczął się gorący okres - maluchy.
    Małe, puchowe, mruczące kuleczki.
    Często bezbronne, bez mamy-kotki, chore i zagłodzone.
    Mamy ich już "trochę" i dlatego szukamy pomocy.
    Zapraszamy do współpracy, potrzebne są domy tymczasowe, pokarm dla maluszków i wirtualne adopcje.
    Każdy może pomóc, musi tylko chcieć.

    Maluchy wkrótce będą do adopcji (kliknij na zdjęcie i zobacz kilka z nich)
  • 11 czerwca 2015 Dlaczego lepiej dwa...?

    Gdy jest nam źle, gdy czujemy się samotni, co mogłoby nam pomóc?
    Gdyby człowiek nagle znalazł się na bezludnej wyspie za czym, a może za kim najbardziej by tęsknił?
    Telefon komórkowy, telewizja, internet?
    Najważniejsze dla każdego człowieka jest obecność drugiego człowieka - świadomość, że jest ktoś, kto może pomóc, z kim można porozmawiać, na kim można polegać!

    Zwierzęta niczym się od nas nie różnią.
    Zastanawiasz się jak czuje się twoje zwierzę, gdy idziesz na cały dzień do pracy?
    Czeka, tęskni, czuje się samotny i smutny.
    Wniosek jest jeden - jeśli chcesz mieć szczęśliwe zwierzę w domu, zapewnij mu towarzystwo i adoptuj tzw. "dwupak"

    Jeśli zdecydujesz się na dwa kotki, to najlepiej takie, które się już znają.
    Korzyści takiej adopcji:
    - proces adaptacyjny w nowym miejscu jest krótki i często "bezbolesny".
    Zwierzaki są mniej bojaźliwe, zachowują się pewniej, szybko przyzwyczajają się do człowieka.
    - uczą się od siebie, razem się bawią, myją, wtulone w siebie beztrosko zasypiają.
    - w domu jest mniej zniszczeń, swoją energię zużywają na zabawę ze swoim kocim towarzyszem.
    - wydatki wbrew pozorom nie są dużo większe, "trochę" więcej trzeba przeznaczyć na jedzenie i żwirek, ale co się nie robi dla swoich pupili :-)
    I najważniejszy argument:
    Dwa kotki mają zapewniony bezpieczny dom i kochającą rodzinę!

    Na koniec motto:
    "co dwa kotki, to nie jeden, a co trzy, to... nie dwa" :-)

    To nasza propozycja na "mruczący dwupak" (kliknij na zdjęcie, aby obejrzeć galerię naszych małych "brzydali")
  • 04 czerwca 2015 "Gdzie ja jestem..."

    Co zrobić, gdy znajdziemy kota?
    Jak się zachować, gdy widzimy zwierzę, które nie wie, gdzie jest - nerwowo biega lub chowa się szukając bezpiecznego miejsca?
    A co w sytuacji, gdy się przytula, mruczy i "kocim" sposobem prosi o pomoc?
    Pytanie: zgubił się, czy ktoś mu "pomógł" się zgubić?!

    Najprościej byłoby poprosić o pomoc odpowiednie służby typu Straż Miejska, Schronisko.
    Ale możemy pomóc zwierzakowi inaczej:
    Wspaniale, gdyby była możliwość "chwilowego adoptowania" kotka, lub znalezienia mu bezpiecznego miejsca (rodzina, znajomi).
    Następnie sprawdzamy, czy nikt nie szuka zguby - ogłoszenia u weterynarzy, w Schronisku, na drzewach.
    Należy również sprawdzić, czy zwierze nie ma chipa.
    Możemy również sami ogłaszać kotka i... czekać.
    W tym czasie trzeba zwierzakowi zapewnić opiekę weterynaryjną i przyjaznych, odpowiedzialnych opiekunów. :-)

    Z doświadczenia wiemy, że mały procent takich zwierząt odnajduje swój dom.
    Większość pozostaje już na stałe u swoich tymczasowych opiekunów lub znajduje nowe domy.

    A oto historia takiego kotka-zguby... (kliknij na zdjęcie)
  • 17 maja 2015 Pomagamy tym najmniejszym

    Co zrobić, gdy znajdziemy "kociaki-niemowlęta"?
    80% ludzi odpowie: idziemy dalej, to nie mój problem!
    Ale są i tacy, którzy nie potrafią przejść obojętnie słysząc płacz maluchów.
    Co wówczas robimy?
    Najlepiej byłoby zadzwonić na "magiczny numer telefonu" i usłyszeć: już jedziemy po kocięta :-)
    Rzeczywistość jednak pokazuje, że często musimy działać sami.
    Oto krótka "Obsługa Opieki nad Niemowlakami-Kocimi":
    W pierwszej kolejności musimy sprawdzić, czy faktycznie kociaki są porzucone - należy odczekać, jeśli stan kociaków na to pozwoli około dwóch godzin.
    Jeśli mama-kotka się nie pojawi, to oznacza, że są "sierotami".
    Teraz trzeba działać szybko - najważniejsze, to zapewnienić maluchom ciepło i pokarm.
    Ciepły kocyk z termoforem lub butelką z ciepłą wodą i odpowiednie mleczko (do kupienia w sklepach zoologicznych lub lecznicach weterynaryjnych).
    Jeśli nie mamy takiego mleka, można zastąpić je mlekiem w proszku dla niemowląt (np. NAN lub innym).
    Absolutnie nie wolno karmić malucha zwykłym krowim mlekiem!
    Może to doprowadzić do biegunki (koty źle tolerują laktozę zawartą w krowim mleku) a w efekcie do poważnego odwodnienia, które może skończyć się nawet śmiercią.
    Pokarm podajemy butelką ze smoczkiem, strzykawką lub pipetką uważając, aby kociak sie nie zachłysnął.
    Koci osesek musi jeść co 2-3 godziny (również w nocy).
    Po każdym nakarmieniu brzdąca, masujemy jego brzuszek okrężnymi ruchami przy pomocy wacika zwilżonego ciepłą wodą, także okolice odbytu.
    Takie działanie pobudzi perystaltykę jelit i ułatwi mu wypróżnienie.

    Opieka nad takimi maluchami "trochę" wymaga pracy ,ale radość, gdy widzimy później zdrowe, radosne kociaki jest nieoceniona.
    Pomagajmy więc takim maluchom, one bez nas nie przeżyją!

    My pomagamy, kliknij na zdjęcie.
  • 15 maja 2015 Niechciany, czy się zgubił?

    Art. 5 ustawy o ochronie zwierząt mówi, że każde zwierzę wymaga humanitarnego traktowania, co należy rozumieć jako traktowanie uwzględniające potrzeby zwierzęcia i zapewniające mu opiekę i ochronę.

    "Zwierzę nie jest rzeczą
    Ono również jest zdolne do odczuwania cierpienia.
    Człowiek musi je szanować oraz zapewnić mu ochronę i opiekę.
    Niestety wiele osób o tym zapomina."


    Jaka jest historia tego kotka?
    Został porzucony, czy się zgubił?

    kliknij na zdjęcie, aby się więcej dowiedzieć
  • 24 kwietnia 2015 Zachęcamy do pomagania

    "Najpiękniejszą wiosną jest dobroć człowieka"
    Nikolaus Lenau

    Chyba wreszcie mamy wiosnę!
    Piękna pogoda, słoneczko świeci, przyroda "budzi się do życia".
    A dla nas, którzy kochamy kotki, wiemy, że zaczyna się "gorący" okres - maluchy!
    Dlatego chętnie przyjmujemy każdą pomoc - wirtualną i rzeczową.

    W tym miejscu pragniemy podziękować Pani Monice z Warszawy.
    Od dawna Pani Monika o nas pamięta i nam pomaga- taki Prawdziwy Przyjaciel "Miauczykotka"

    Zachęcamy do współpracy i pomocy.

    Dobroć nie kosztuje, ale sprawia, że czujemy się lepsi i potrzebni.
  • 02 kwietnia 2015 "Człowieko­wi można przeszcze­pić ser­ce, ale nie wrażliwość."

    "Ludzi można z grubsza podzielić na dwie kategorie: miłośników kotów i osoby poszkodowane przez los."
    Oscar Wilde

    Oto historia naszej wrażliwości.
    Na szczęście są jeszcze Ludzie, którzy widzą krzywdę chorych, porzuconych, niechcianych zwierząt.
    Mają lepszy wzrok, a może posiadają jakieś magiczne okulary?
    Dlaczego dziesięć ludzi przejdzie, a dopiero jedenasty zauważy konające zwierzę?

    Kolejna choroba cywilizacji - Ślepota Uczuciowa!
    (kliknij na zdjęcie, aby przeczytać cały tekst)
  • 06 lutego 2015 Zagubiony w "wielkim" mieście

    "Ktokolwiek widział, ktokolwiek wie"

    Szukamy właściciela kota.
    Jego zachowanie i wygląd świadczą, że miał na pewno dom.
    Dlaczego cały dzień siedział pod sklepem Rossman przy ul. 20 Stycznia (Bugaj) ?
    Zgubił się, czy ktoś go tam celowo zostawił?

    Kocurek jest dorodny, dobrze odżywiony.
    Ma charakterystyczny, krótki, śmiesznie zakręcony ogonek
    Niesamowicie przyjazny i towarzyski, wręcz domaga się głaskania i przytulania.

    Obecnie jest już po przeglądzie weterynaryjnym.
    Jest odrobaczony, wykastrowany, ma ks. zdrowia.

    Czy ktoś poznaje tego "przystojnego" kocurka?

    Właściciela lub chętnych na adopcję kota prosimy o kontakt: 530 756 345
    (kliknij na zdjęcie, aby przeczytać cały tekst)
  • 01 lutego 2015 Dlaczego tak trudno zrozumieć, że pomaganie może być bezinteresowne?

    Kto to jest wolontariusz?
    Wydawałoby się, że każdy wie - to osoba, która dobrowolnie i bezpłatnie wykonuje określone działania na rzecz innych.

    Grupa "Miauczykotek"składa się wyłącznie z wolontariuszy, nikt z nas nie otrzymuje zapłaty za swoją działalność!!!

    Niestety wiele osób nie wierzy, że można coś robić nie mając z tego korzyści materialnych.
    Wręcz żądają od nas pomocy twierdząc, że "to jest nasz gó....y obowiązek"
    Staramy się tłumaczyć na jakiej zasadzie działamy, ale psychika większości ludzi nastawiona jest na zdobywanie majątku i nie są w stanie zrozumieć, że pomagamy bezinteresownie bo kochamy zwierzęta.

    Biedni, "upośledzeni" ludzie!

    Taka postawa ludzi powoduje w nas chwile zwątpienia, pomagamy, a co otrzymujemy w zamian?
    Pretensje, nakazy, kolejne roszczenia.
    Chciałoby się krzyczeć: rusz d...ę (się) i sam coś zrób a potem wymagaj!!!

    Na szczęście są i tacy, którzy rozumieją i podziwiają naszą pracę.
    Tym bardzo chętnie pomagamy.
    Takim przykładem jest historia schorowanej starszej Pani i jej kotki:
    "kochaniutka pomóż mi, a właściwie mojej kotce.
    Nie zostało mi wiele życia (Pani bardzo płacze)...

    (kliknij na zdjęcie, aby przeczytać cały tekst)
  • 01 stycznia 2015 Kolejny rok za nami

    Minął kolejny rok...
    Z ogromną przyjemnością i satysfakcją możemy oznajmić, że to był dobry rok - wiele kocich sierot znalazło dom.
    Walczymy z bezdomnością tych zwierząt, leczymy, kastrujemy i znajdujemy nowe, odpowiedzialne miejsca, gdzie stają się "prawnymi członkami rodziny".

    Najlepszą zapłatą dla nas jest świadomość, że kolejne zwierze jest uratowane.

    Nasza praca polega również na kontaktach z ludźmi, którzy chcą pomagać.
    Możemy się pochwalić współpracą z Oddziałem VIVA w Łodzi, z Urzędem Miejskim w Pabianicach, kontaktami z Prezydentem Pabianic.
    Nasza grupa włączyła się do programu "Zacznijmy od początku - wdrożenie modelu współpracy w Pabianicach" skierowanego do organizacji pozarządowych.
    I najważniejsze - powoli zaczynamy być doceniani
    Ludziom często trudno zrozumieć, że można coś robić "z serca" nie biorąc za to pieniędzy.
    Jednak jak bliżej przyjrzą się naszej pracy, to widzą, że można i wcale to nie jest trudne.
    Zyskujemy wtedy wielu przyjaciół, którzy starają się pomagać.
    Przykładem jest współpraca ze Szkołą Podstawową w Woli Zaradzyńskiej, Przedszkolem w Tuszynku, Szkołą Podstawową i Gimnazjum w Piątkowisku.
    Młodzi ludzie w piękny sposób "uczą się dobroci" - zbierają dla nas nakrętki, pieniądze, żywność dla zwierząt.
    Bardzo dziękujemy.
    Podziękowania kierujemy również do wirtualnych sponsorów, którzy nas wspierają finansowo.
    Dziękujemy ludziom, którzy przysyłają nam paczki z żywnością dla naszych Podopiecznych i oczywiście wszystkim, którzy ofiarowali nam 1%.
    Otrzymaliśmy 12.747 zł!
    Dziękujemy za zaufanie, jakie nas Państwo obdarzyło, postaramy się nie zawieźć.

    Z niekłamaną skromnością chcemy pochwalić się, że w minionym roku pod naszą opieką było prawie 150 kotów i 5 psów.
    Dom znalazło 90 kotów i 1 pies.
    Wszystkie zwierzęta były objęte opieką weterynaryjną.
    Współpracując z Urzędem Miejskim w Pabianicach wykastrowanych zostało blisko 170 kotów.
    W tym miejscu duże podziękowania kierujemy do klinik weterynaryjnych, z którymi współpracujemy: "Podaj Łapę", p. Szymański, "Pies Kudłaty".
    Dziękujemy naszej gazecie "Życie Pabianic", gdzie cyklicznie ukazywały się nasze zwierzaki.

    Jesteśmy dumni, że do naszej grupy dołączają wartościowi ludzie, którzy chętnie pomagają, którzy kochają zwierzęta.
    Cały czas zapraszamy do współpracy.

    Zaczął się Nowy Rok, wierzymy, że "zarazimy pomaganiem" innych ludzi, to takie łatwe...