ARCHIWUM AKTUALNOŚCI - rok 2013

  • 06 grudnia 2013 razem można wiele!

    Co dzieje się ze zwierzętami, gdy umiera ich właściciel, a reszta rodziny nie chce się nimi zajmować?
    Jeśli jest jeden, no góra dwa zwierzątka, to są niekiedy szanse, że ktoś się nimi zaopiekuje, ale co jeśli jest ich 17!
    Siedemnaście kotów (podobno było ich ponad dwadzieścia) zostało na ogromnej posesji - zmarł ich Opiekun.
    Starszy Pan zajmował się nimi latami, był nie tylko Opiekunem, ale i przyjacielem - każdego pogłaskał, każdego przytulił.
    Co teraz stanie się z tymi kocimi sierotami?
    Nikt nie chce takiej gromady zwierząt, najbliższa rodzina Staruszka udaje, że nie ma problemu - przestaną dawać jeść, to "intruzy" gdzieś sobie pójdą lub...zdechną!
    I tu "nieprzyjemna" niespodzianka - sąsiedzi nie mogąc patrzeć na tragedię zwierząt, postanowili dokarmiać biedaki.
  • 05 grudnia 2013 Średniaczki

    Przedstawiamy nasze "średniaki."
    Mają "już" trzy miesiące.
    Są zdrowe, wesołe i... bardzo grzeczne :-)
    Całymi dniami "tyrają" pokonując różne zabawki, największe zagrożenie stwarzają kapcie - wróg numer jeden :-)
    Ta ciężka praca sprawia, że trzeba dużo jeść.
    Wiedzą, do czego służy kuweta (oprócz zabawy oczywiście).
    Po całym dniu lubią przytulić się do człowieka i cichutko mruczeć, są wtedy taki kochane i bezbronne.
  • 04 grudnia 2013 Bursztynek - "czy te oczy mogą kłamać..."

    Zimny, listopadowy wieczór.
    "Dorodny", trochę brudny rudzielec dochodzi do wielu ludzi, obciera się o ich nogi patrząc swoimi bursztynowymi oczkami prosząc o pomoc.
    Jak zwykle każdy się spieszy, nikt nie ma czasu, aby zastanowić się dlaczego to zwierzę, tak łagodne i ufne błąka się w nieznanym dla siebie miejscu.
    Czy to kolejny niechciany kotek, a może komuś zginął?
    Dlaczego, więc nikt Go nie szuka?
  • 03 grudnia 2013 Plejada Przedszkolaków

    Oto nasze Przedszkolaki: Mają już prawie dwa miesiące, same jedzą (dużo), znają kuwetę (super jest tam zabawa).
    Wszystkie są pod opieką weterynaryjną.
    "Chłopaki" - dwa murzynki i pingwinek (ten z brudnym noskiem, akurat był po pysznej kolacji).
    "Dziewczynki" - tygryski, biało-tygryskowata, jest jeszcze jedna siostra - czarno-ruda (nie ma jej zdjęcia), ale malutka ma jeszcze chore oczka.
    Oczywiście podstawowym zajęciem Przedszkolaków jest jedzenie, dużoooo jedzenia.
    Później zabawa (najlepiej ściągnąć obrus ze stołu i udawać że nikogo nie ma w domu).
    Jest też czas na przytulanie, wtedy są niesamowicie grzeczne i mruczące.
  • 21 listopada 2013 Reksia - prawie "rasowiec"

    "Tylko dwie rzeczy są nieskończone, wszechświat oraz głupota ludzka, choć nie jestem pewien tej pierwszej."
    Albert Einstein.


    Te słowa podkreślające głupotę ludzką dedykujemy osobnikom rasy ludzkiej, którzy postanowili "stworzyć" rasę CORNISH REX na swój sposób!
    Jak to się robi?
    A więc bierzemy "dachowca" o nietypowej budowie ciała i ... strzyżemy go golarką do gołej skóry!
    "Trochę" go przy tym kaleczymy, ale co nie robi się dla kasy.
    Poza tym rany kiedyś się zgoją.!
    Brawo!!!
    Powinniśmy być dumni, że my Ludzie, reprezentujemy najwyższy szczebel inteligencji!

  • 17 listopada 2013 Felek, który chwali się swoim futerkiem :)

    Piękny kocurek o wyjątkowym futerku mieszka w domu tymczasowym Miauczykotka.
    Felek jest młodym kocurkiem w wieku ok.2 lat.
    Jest bardzo ładny, jego futerko ma oryginalny, niepowtarzalny, wzór, miłe w dotyku, piękne, złociste oczy.
    Jest zdrowy, dobrze odżywiony, zaszczepiony i wykastrowany
    .Ma dobry apetyt ,je mokrą i suchą karmę, jest czysty, wzorowo korzysta z kuwety
    . Kocurek jest bardzo miły, sympatyczny, wesoły, towarzyski ,energiczny i żywiołowy, a przy tym łagodny i delikatny.
  • 16 listopada 2013 Bodzio - kotek, który szuka swojego domu

    Przystojniak Bodzio (imię dostał po znanym agencie 007 - Bond) :)
    Dorodny, przystojny i dobrze wychowany, czarno-biały kocurek błąka się od trzech tygodni na Osiedlu Piaski (ul. Wileńska).
    Miał dom, dlaczego, więc teraz jest śpi pod krzakiem?
    Bardzo chce wejść do klatki schodowej, czyżby pamiętał, że dawniej mieszkał w bloku?
    Jest z Niego gaduła, jednak nadal nie wiemy co chce nam powiedzieć.
    Niesamowicie towarzyski i przyjazny.
    Ociera się o nogi ludzi prosząc pomocy.
    Potrafi przewrócić się na grzbiet pokazując swój biały brzuszek i "czarować" swoim wdziękiem - "zobacz jaki jestem ładny..."
    Jest wykastrowany i zdrowy.
    Korzysta z kuwety, nauczony jest jeść chrupki dla "kastratów".
    Zbliża się zima, Kotek nie ma szans, aby dać sobie radę na "wolności"!
    Prosimy o kontakt jeśli ktoś rozpozna swojego Pupila, lub osoby które chciałyby adoptować kocurka.
    Kotek bardzo tęskni, chce znowu mieć rodzinę!
  • 07 listopada 2013 Pola - koci przyjaciel

    Pola - prześliczna, ośmiomiesięczna kotka-pingwinek.
    Ma lśniące, czyste futerko, mądre, bursztynowe oczka i maniery arystokratki.
    Oczywiście zachowuje się tak, jakby to wszystko wiedziała.
    Chce być najważniejsza, potrzebuje dużo miłości i bliskości człowieka.
  • 06 listopada 2013 Maluchy dziękują

    "Dobroć serca jest tym, czym ciepło słońca: ona nadaje życie."
    Henryk Sienkiewicz.

    Te piękne i mądre słowa pragniemy zadedykować Pani Monice Sojdzie z Warszawy
    Kolejny raz przesłała nam paczkę z żywnością, tym razem pyszności dla naszych Maluchów.
    A one potrzebują dużooo jedzonka, takie "małe pasibrzuszki". :)
    Dziękujemy w imieniu tych kocich krasnali.

    Każdy z ludzi pragnie być niezapomniany..., ale czy potrafimy na to zasłużyć swoim życiem...?
  • 05 listopada 2013 " Jak Bóg przykazał..."

    Elwis - trzyletni kocurek.
    Niesamowicie przyjazny, towarzyski, typowy "kolankowiec" (potrzebne spore kolanka, bo kotek do najmniejszych nie należy).
    Nie znamy Jego historii dokładnie.
    Trafił do naszej fundacji gdy... drobniutka, malutka staru(cha)szka skatowała Go prawie na śmierć!
    Owa "dobroduszna" kobieta wróciła właśnie z Kościoła i zobaczyła, że ten "potwór" chce wejść do jej mieszkania, aby się ogrzać (była połowa lutego)
    Zaczęła okładać bezbronne, zmarznięte zwierzę laską, aż przestał się ruszać!
  • 30 października Pamiętajmy o... Maluchach

    Dawno nie było nic o Maluchach... :)
    Rodzeństwo - dwa chłopaki, jedna dziewczynka.
    Mają 5 tygodni.
    Jeden z braci nazwany groźnie Harpagan, przewodzi całym "stadem" (a przynajmniej tak mu się wydaje).
    Drugi, "ostoja spokojności",wymaga jedynie dużo dobrego jedzonka i przytulania.
    I nasza Piękność - delikatna, trochę indywidualistka (jak na prawdziwą kobietę przystało).
    Cała trójka przeszła tzw. "przegląd" u weterynarza.
    Maluchy jak wszystkie dzieci kochają jedzenie, zabawę, przytulanki i spanie (w tej kolejności).
  • 18 października 2013 "Koty w butach"

    Dwa 2,5 miesięczne "tygryski" - bracia, są nierozłączni.
    Razem śpią, jedzą i piją z jednej miski, prześcigając się który więcej nachlapie. :)
    Nawet z kuwety korzystają w jednym czasie, właściwie, to jeden korzysta, a drugi w tym czasie podgryza pierwszego w ogon.
    Ile można siedzieć w WC?
    Uwielbiają zabawę.
  • 17 października 2013 Maluchy część 3

    I... dla odmiany Maluchy :)
    Do wyboru, do koloru chciałoby się powiedzieć.
    Wszystkie mają książeczki zdrowia, dwukrotnie odrobaczone, najstarszy zaszczepiony.
    Niesamowite "przytulanki".
    Wtulają się w Opiekunkę i głośną mruczą.
    Uwielbiają się bawić, polować na "groźne" piłeczki i sznureczki, wzajemne podgryzanie sprawia najwięcej frajdy.
    Starają się trafiać do kuwety, mają ogromny apetyt.
  • 13 października 2013 Maluchy cd.

    I znowu maluchy :)
    Czarnuszek i biało-szary (przyjaciele) mają 4 miesiące.
    Zdrowe, zaszczepione, książeczki zdrowia.
    Bardzo towarzyskie, "miziaki".

    Rodzeństwo "tygrysków" - dziewczynka i chłopiec (ten ze zdartym noskiem - mały wypadek przy zabawie).
    Mają 2 miesiące.
    Zdrowe, książeczki zdrowia.
    "Przytulanki".
    Wszystkie nasze maluchy korzystają z kuwety, nie grymaszą z jedzeniem.
  • 10 październik 2013 Galeria Maluchów część 1

    I...się zaczęło
    Oto nasze maluchy:
    Mają od 5 tygodni do trzech miesięcy.
    Wszystkie są zdrowe, odrobaczone, mają książeczki zdrowia.
    Starsze zaszczepione.
    Oczywiście podstawowym zadaniem "potworków" jest jedzenie, zabawa, jedzenie, przytulanie i spanie.
    Czyściutkie, korzystają z kuwety (jak czas pozwoli).
  • 30 września 2013 Poszukujemy kotki Kikusi

    'Zaginęła kotka Kika.
    10.09.2013 wyszła z domu przy Hermanowskiej w Pabianicach.
    Ma 1 rok i jest cała czarna i drobnej budowy (2,5 kg ).
    Znak szczególny: kolorowa pleciona obroża, pod szyją delikatnie rozjaśnione futerko tzw. krawacik ( niestety nie jest widoczny z daleka ), bursztynowe oczy, pionowo zadarty ogonek - wręcz przechylony w kierunku grzbietu.
    Spostrzegawcza osoba zauważy, że ma lekko zmienione lewe oczko ( uszkodzona rogówka - powikłanie po kocim katarze ).
    Bardzo ją kochamy i tęsknimy za nią!
    Jeśli ktoś ją widział lub zobaczy proszony jest o kontakt.
    Dla znalazcy nagroda!
    ' Tel. 511-138-580, 690-060-599.
    lub: 530 756 345
  • 13 wrzesień (piątek, ten szczęśliwy) - Rysio poszukuje swoich właścicieli

    "... ktokolwiek widział, ktokolwiek wie...?
    Poszukujemy właścicieli uroczego kotka - tygryska.
    Nazwaliśmy Go Rysio (nawet "trochę" reaguje na to imię).
    Z pewnością kocurek miał dom, wygląda bardzo ładnie - lśniące futerko, zdrowe zęby, wykastrowany.
    Jego zachowanie również świadczy, że miał właścicieli - łasi się, przytula i domaga pieszczot.
  • 12 września 2013 Podziękowania za kartki

    "Gesty dobroci są jak letnie kwiaty wsunięte między kartki książki:
    uczucia z nimi związane ożywają nawet po latach."
    Pam Brown


    Te piękne słowa dedykujemy cudownym, wrażliwym ludziom - Państwu Annie i Sergiuszowi Nowak
    Wydrukowali dla "Miauczykotka" przeszło dwa tysiące kartek, które symbolizują naszą fundację.
    Ten gest świadczy, że można robić coś bezinteresownie, że można być Dobrym Człowiekiem.
    Dziękujemy!
  • 06 września 2013 Kotka, która potrzebuje miłości Prawdziwego Człowieka

    "...przepraszam, że żyję..."

    Tak z pewnością powiedziałaby ta delikatna, nieśmiała koteczka.
    Poznając jej historię łzy same cisną się do oczu:
    Mroźny, styczniowy dzień.
    Na oblodzonej drodze siedzi kot, nie rusza się.
    Ludzie przechodzą, nie reagują, wszyscy jak zwykle się śpieszą.
    Mija kolejna godzina a zwierzę nadal nieruchomo siedzi, płatki śniegu powoli zakrywają drobne ciało kotka.
    Nagle wśród tłumu ludzi znalazł się Człowiek!
  • 04 września 2013 Przyjaciele Jasia

    Z wielką przyjemnością pragniemy napisać, że nasz Jaś zdobył serca wielu ludzi!
    W swoim nieszczęściu znalazł szczęście - życzliwość, zainteresowanie i opiekę wirtualną ludzi, którzy nie potrafią przejść obok skrzywdzonego zwierzątka .
    Do grona przyjaciół Jasia możemy zaliczyć Panią Małgorzatę Figiel i Panią Dorotę Zgieb z Gliwic
    Obie Panie zaadoptowały kotka wirtualnie.
    Każda pomoc jest nieoceniona, Jaś powoli dochodzi do zdrowia, ale jeszcze długa droga przed Nim aby mógł funkcjonować.
    Dziękujemy wszystkim za opiekę.

    ... teraźniejsze życie przypomina szarą łąką, na której pojawiają się nieliczne, kolorowe kwiaty...

    Informacje o Jasiu będą dostępne na forum "miau"
  • 28 sierpnia 2013 Kochane XXL

    Jeśli wyznacznikiem szczęścia i zdrowia byłaby waga, to Matylda i Maciek powinni być tego wzorem.
    Niestety nie zawsze tak jest.
    Piękne, zadbane, dobrze wychowane.
    Dlaczego więc trafiły do nas?
  • 22 sierpnia 2013r A miało być jak w bajce...

    Krótkie przypomnienie historii kotki o imieniu Kopciuszek ( pisaliśmy o Niej 25 października 2012 r).
    Kociaka uratowaliśmy w ostatniej chwili wyciągając Go z garnka!
    Prawdopodobnie miał być lichą zakąską dla mieszkających tam meneli!
    Widok był okropny - wszędzie brud, odór, dwóch zamroczonych (chyba) ludzi i ... mała, wystraszona koteczka!
    Zwierze było w złym stanie - wychudzone, chore i brudne.
    Zabraliśmy "zakąskę"!!!

    Mała szybko dochodziła do zdrowia.
    Wtedy nazwałam Ją Kopciuszek i obiecałam, że kiedyś będzie Królewną!
  • 21 sierpnia 2013 "Koleżanki i Koledzy" z Łodzi

    Ludzi o wielkim sercu, którzy kochają zwierzęta jest wielu.
    Poznając ich, uświadamiamy sobie, że to co robimy jest potrzebne i dobre.
    Współpracujemy z Paniami z Łodzi, które całe serce oddały, aby ratować te bezbronne zwierzaki.
    Oto "Łodziaki-Kotki", które szukają nowych domów, dajmy im szanse!
  • 18 lipca 2013 Kocie cierpienie

    Być człowiekiem nie znaczy „być ludzkim”.
    O tym, jak postępują niektórzy "pseudo-ludzie" świadczy historia kota Jasia – ofiary brutalnego traktowania przez „człowieka”.
    Nie byłoby w tym nic niespodziewanego, jako że wiadomo, ile jest błąkających się futrzaków, zwłaszcza w okresie urlopowym, kiedy to mali ulubieńcy stają się wielkim problemem w organizowaniu wakacji.
    Szokujący jest fakt, w jakim stanie znajdował się kot.
    Nie ma ogonka, ogromne place bez sierści, zaropiałe oczy.
    Każdy dotyk sprawia mu ból, ledwo trzyma się na nogach.
    Trudno się dziwić, skoro dorosły, pięcioletni kocur waży 80 dkg!!!
    Bezdomne zwierzęta często padają ofiarami wypadków.
    Jednak nic nie wyjaśnia faktu, że na ciele kota trudno było znaleźć miejsce, gdzie nie raniłby go śrut.
    Tego już wypadek sprawić nie mógł - to ewidentnie dzieło ludzkiej ręki.
    - Kto zrobił temu zwierzakowi taką krzywdę?
    Jaką bestią trzeba być, żeby zdobyć się na takie okrucieństwo?
    Kot musiał się błąkać wiele dni chory i bezbronny po ulicach.
    Nikt nie chciał mu pomóc, wręcz przeciwnie, „irytował” przechodniów swoją płaczliwą prośbą o pomoc.
    Potem już nie płakał, po prostu powoli umierał...
    Znalazła go kobieta, która sama jest właścicielką dwóch kotów.
    Nie mogła obojętnie przejść koło kociego cierpienia.
    Kontaktowała się z wieloma łódzkimi fundacjami, jednak nikt nie chciał jej pomóc.
    Kot Jaś trafił do nas.
    Teraz jest pod opieką weterynaryjną i bardzo powoli dochodzi do siebie.
    Czeka na powrót do zdrowia i spokojny dom, gdzie będzie mógł lizać rany - chociaż te fizyczne, psychiczne nie zagoją się tak szybko.
    Cieszyć się należy, że istnieją ludzie, którzy nie ominą biednego zwierzaka.
    Przerażające jest jednak to, że obok nich żyją sadyści zdolni krzywdzić w tak okrutny sposób.
    W tym aspekcie hasło „Człowiek to brzmi dumnie” zupełnie nie ma pokrycia!!!

    Prosimy o pomoc dla tego biedaka.
    Wierzymy, że ludzi o dobrym sercu jest więcej.

    Kontakt: 530 756 345
  • 12 lipca 2013 Pieszczoch- Zguba

    Czy ktoś poznaje tego kotka?
    Kocurek przybłąkał się do nas około dwa miesiące temu.
    Na pewno miał dom!
    Bardzo przyjazny, kocha pieszczoty i przytulania.
    Wzorcowo korzysta z kuwety, nie grymasi przy jedzeniu.
    Jest już po kastracji.
    Jego nienaganne maniery również potwierdzają, że miał dom i kochającą rodzinę.
    Bardzo tęskni, i chce być kochany.
  • 11 lipca 2013 Kochane Maluchy

    Kolejne nasze Maluchy - dwa kocurki (pingwinki) i "dziewczynka" (biało-szara).
    Mają siedem tygodni.
    Dwukrotnie odrobaczone.
    "Chłopaki" niesamowicie przyjazne, bardzo lubią przytulanki.
    Kotka trochę nieufna, już teraz okazuje swoją niezależność.
    Oczywiście najważniejsze jest jedzenie i zabawa, energia rozpiera te małe "potworki".
  • 01 lipca 2013 Maryś - piękny, czarny kocurek

    Piękny czarny kocurek mieszka w domu tymczasowym grupy Miauczykotek w Pabianicach.
    Maryś jest młodym kocurkiem w wieku 1 roku
    Jest bardzo ładny, to prawdziwa "czarna pantera", jest zgrabny, ma wysmukłe ciało, długie łapki i piękne, złociste oczy.
    Zadbane, piękne, błyszczące futerko jest miłe w dotyku.
  • 29 czerwca 2013 "dlaczego mnie już nie kochacie?!" - ogłoszenie grzecznościowe

    Kolejny list, kolejna prośba:

    "Kori żyje dopiero osiem miesięcy!
    Spotkał go ogromny zawód.
    Rodzina, która go wychowała, postanowiła oddać go, bo dojrzewał ...
    Bardzo przeżył to rozstanie. Obecnie czeka na nowy dom.
    Posiada książeczkę zdrowia, jest odrobaczony, zaszczepiony, wykastrowany.
    Ma wspaniały charakter, jest towarzyski, bardzo lubi się przytulać i siadać na kolanach.
    Czyściutki, kuwetkowy...
    Wesoły"
    Telefon 662 509 213 - to bezpośredni kontakt do p. Uli, u której kociak teraz przebywa lub
    530 756 345
  • 08 czerwca 2013 Rodzinka Maluchów

    "Na wstępie listu do naszych Przyszłych Opiekunów pragniemy podkreślić, że jesteśmy bardzo grzecznymi kotkami :)
    Stanowimy rodzinę tygrysków, biało-szary jest naszym bratem "przyszywanym" (chociaż Murzynek też średnio pasuje).
    Liczymy sobie już siedem tygodni...
  • 22 maja 2013 LUNA - ogłoszenie grzecznościowe

    Oto list od Pana z Łodzi, który zwrócił się do nas o pomoc:
    "Mieszkam w Łodzi ale nie będzie problemu jeżeli miałbym ją gdzieś zawieźć.
    Kotka ma ok.2 lat, wg weterynarza, wykastrowana.
    Jest typu "przylepka", chodzi za mną po domu i bardzo lubi wskakiwać na kolana jeżeli ktoś siedzi.
    Nie boi się obcych
    . Niestety nie toleruje innych kotów, nie atakuje ich bezpośrednio ale prycha i je przegania. To jest główną przyczyną, że nie mogę jej zatrzymać - wygoniła z domu moje 3 koty.
    Dodatkowo ma wszczepiony czip.
    - Pozdrawiam
    Paweł Gadzinowski
    601 351 424"
    530 756 345
  • 03 maja 2013 Nasza rzeczywistość

    Fundacja "Miauczykotek" pomaga zwierzętom, zwłaszcza kotom.
    Jednak często na swojej drodze spotykamy ludzi, którzy potrzebują pomocy.
    Ta historia pokazuje jak "łatwo" i "godnie" żyją w Polsce starsi ludzie.
    Trzy lata temu starsze małżeństwo adoptowało od nas rodzeństwo młodych kotów - Tosię i Tolka.
  • 17 kwietnia 2013 Piękny przykład dla innych

    "Człowiek jest wielki nie przez to, co ma,
    nie przez to, kim jest,
    lecz przez to,
    czym dzieli się z innymi"

    Jan Paweł II
    Te mądre słowa trafnie pasują do studentek z Koła Naukowego Ochrony Przyrody z Uniwersytetu Łódzkiego.
    Panie ze sprzedaży kartek świątecznych zakupiły dużą ilość karmy "suchej" i "mokrej".
    Otrzymaliśmy również miseczki, posłanka, kocyk.
    Piękny przykład dla innych!
    Dziękujemy w imieniu naszych zwierzaków - dostały drugą "gwiazdkę".
  • 17 kwietnia 2013 Maluchy do adopcji

    Kolejny list z prośbą o pomoc.
    Oto on:
    "Trzy maluchy, urodzone prawdopodobnie 1.03., dwie kotki i jeden kotek, wszystkie bardzo podobnie umaszczone, co dokładnie widać na zdjęciach.
    Urodziła je w piwnicy podwórzowa kotka, cały czas karmiona i doglądana.
    Sprawa jest dosyć pilna, ponieważ ładna pogoda sprzyja wycieczkom maluchów poza piwnicę, a na podwórku jest prawie 20 aut i spory ruch.
    Jeżeli kociak dostanie się pod auto, na koło itp. to skończy się to tragedią.
    Maluchy wkrótce będą przebadane, odrobaczone".
  • 06 kwietnia 2013 Grazia - pluszak do kochania

    Gdyby ktoś zorganizował konkurs na najbardziej wesołą, rozkoszną, milutką, lubiącą się bawić "przytulachę", to z pewnością nasza Grazia zajęłaby pierwsze miejsce.
    W tym malutkim, ślicznym ciałku jest tyle pozytywnej energii, że wystarczyłoby na trzy dorosłe zwierzaki.
    Kotka ma 5 miesięcy.
  • 04 kwietnia 2013 Podziękowania za "michy" dla naszych zwierzaków

    Serdecznie dziękujemy firmie REMAX Sp. z o.o. i Wspólnicy z Konstantynowa Łódzkiego zajmującej się skupem surowców wtórnych za zestaw misek dla naszych podopiecznych.
    Dzięki regularnie przekazywanym darom możemy zaoszczędzić na kosztach wyposażenia domów tymczasowych w tak podstawowy sprzęt i więcej środków przeznaczyć na leczenie i utrzymanie potrzebujących zwierząt.
    Jeśli masz niepotrzebne transportery, miski, posłania, poduszki, śpiwory, koce, smycze dla psów - przekaż Miauczykotkowi.
    Tobie zbędne - nam mogą się przydać!
    Opiekujemy się kilkudziesięcioma kotami i kilkoma psami - one będą Ci wdzięczne za każdy dar :)
  • ŻYCZENIA WIELKANOCNE

    Niech czas wielkanocny utrzyma w mocy nasze marzenia
    by wszystkie życzenia okazały się do spełnienia
    i aby nie zabrakło nam wzajemnej życzliwości
    abyśmy przez życie kroczyli w ludzkiej godności
    i niech symbol boskiego odrodzenia
    był i dla nas celem do spełnienia.
    Wesołych świąt życzy cała Rodzina "Miauczykotka"
  • 29 marca 2013 Czekoladowy Szymuś

    Cześć!
    Jestem Szymuś.
    Mówią na mnie czekoladowy Szymuś, bo mam piękne, oryginalne (pisząc skromnie) futerko kolorem przypominające ciemną czekoladę.
    Osobiście nie spotkałem dotąd żadnego takiego "kolegi" :)
    Chyba muszę się podobać, bo Opiekunka ciągle mnie głaszcze i przytula (a ja to bardzo lubię), a koleżanki-kotki łaszą się do mnie cicho pomrukując (to też jest super).
    A więc oprócz pięknego wyglądu i wrodzonej skromności posiadam inne zalety
  • 24 marca 2013 Miłość od drugiego wejrzenia

    Oto historia miłości od pierwszego wejrzenia... no, może od drugiego :)
    Jest oparta na faktach i mogłaby stanowić kanwę do filmu romantycznego.
    Bąbel - piękny, przystojny ("maleńki" brzuszek), czarny kocur o przyjacielskim usposobieniu.
    Balbina - cudna biało-czarna kotka , prawdziwa modelka.
  • 20 marca 2013 Rokita w nowym domu

    Z wielką przyjemnością możemy napisać, że Kotka Rokita znalazła dom!
    Nasz apel poruszył serca wielu ludzi, było dużo telefonów - dziękujemy!
    Jest to potwierdzenie dla nas, że to co robimy jest słuszne i dobre!
    Największą nagrodą jest świadomość, że kolejny zwierzak ma kochający dom!
  • 18 marca 2013 DRAMAT W RODZINIE!

    Otrzymaliśmy dramatyczny list!
    Oto on:
    "...Roki miała dużo szczęścia bo została przygarnięta przez dobrych ludzi prosto z ulicy - ktoś wyrzucił cały miot.
    Niestety ta dobra passa została przerwana przez śmierć jednego z właścicieli.
    W domu pozostała zrozpaczona nieletnia adoptowana przez Panią dziewczynka z psem i kotkiem.
    W obecnym domu może pozostać jeszcze tylko miesiąc...!
  • 17 marca 2013 Podziękowania dla Pani Karoliny

    Do grona naszych przyjaciół z całą pewnością możemy zaliczyć Panią Karolinę Jagielską.
    Pani Karolina zaadoptowała wirtualnie Sarę - naszą ślicznotkę.
    Kotka potrzebuje opieki medycznej, jest pod stałą kontrolą weterynaryjną, musi przyjmować specjalistyczną karmę (niewydolność nerek).
    To dzięki Takim Ludziom możemy pomagać tym najbardziej potrzebującym.
    Gdyby tylko zwierzęta umiały mówić, to na pewno powiedziałby najpiękniejsze słowa w dowód wdzięczności.
    Ale Sara potrafi dziękować inaczej - delikatnie przytula się, muska swoim pyszczkiem o policzek Opiekunki, wie, że ratujemy Jej życie!
    Jeszcze żeby tylko znalazła swój wymarzony, kochający dom...?
  • 16 marca 2013 Lady Zuzia

    "Szczytem szczęścia dla kota jest uwaga, rozmowa, pieszczoty i miłość ze strony człowieka; a dla ludzi nic nie może być pochlebniejszego niż przywiązanie istoty tak dalece niezależnej."
    Eugen Skasa-Weiss


    Wiele pięknych i mądrych słów wypowiedziano na temat kotów.
    Często mówi się, że to zwierzęta tzw. z charakterem - dominujące, dumne.
    Typowym przykładem takiego zachowania jest nasza Lady Zuzia
    Jest śliczną trójkolorową kotką, lśniące, zadbane futerko i bursztynowe oczy.
    I ten Jej charakterek - Ona jest najważniejsza!
  • 11 marca 2013 Wesoła - kotka do kochania

    Wesoła - trzyletnia czarna piękność (może ma małą nadwagę, ale kochanego ciałka nigdy nie za dużo) :)
    Kotka niesamowicie towarzyska i przyjazna.
    Kocha głaskanie, chętnie się przytula, wskakuje swoim "drobnym ciałkiem" na kolana domagając się pieszczot.
    Po odpowiedniej porcji "miziania" smacznie zasypia przytulona do Opiekunki - wtedy jest szczęśliwa.
  • 28 styczeń 2013 - Michaś

    Przedstawiam super kociaka Michasia.
    Kotek ma 5 miesięcy.
    Jest zdrowy, ma książeczkę zdrowia, zaszczepiony.
    Tygrysek na razie, ale w przyszłości Tygrys :)
    Co prawda już teraz udaje dorosłego, ale słabo mu to wychodzi.
    Przebywa obecnie z innymi kotami i psem.
    "Trochę" nie chcą się z nim bawić (jest najmłodszy), ale on nie zraża się tym.
    Biega za wszystkimi kotami, zaczepia łapką, podgryza w ogonki i niestety często dostaje "za swoje".
    Wtedy obrażony za karę obgryza kocyk lub mści się na myszkach.
  • 16 styczeń 2013 Akcja "koreczek"

    Kolejne podziękowania.
    Dziękujemy dzieciom z klasy przedszkolnej, prowadzonej przez Panią Grażynę Siarę ze Szkoły Podstawowej w Woli Zaradzyńskiej.
    Dzieci zebrały 162 kg plastikowych nakrętek! Brawo!
    Piękny przykład dla innych.
    Dziękujemy nauczycielom, personelowi, Pani Dyrektor i Rodzicom - to Oni pokazują dzieciom właściwą drogę, uczą jak być dobrym.
    Dochód ze sprzedaży w całości przeznaczymy na potrzeby "Miauczykotka"
    Dzieciom tak bardzo spodobała się akcja "koreczek", że postanowiły nadal je zbierać - kochane Dzieciaki.
  • 10 styczeń 2013 Podziękowania

    Nowy Rok zaczynamy od miłego akcentu - od "Mikołaja"dostaliśmy 15kg worek bardzo dobrej karmy CAT CHOW.
    Tym Mikołajem okazała się Pani Monika Sojda-Gerwatowska.
    Kolejny raz Pani Monika nam pomaga.
    Jesteśmy wdzięczni, ten gest dobroci znaczy dla nas bardzo dużo.
    Patrząc na głodne kotki, które z apetytem wręcz połykają karmę, te oczy wystraszone, ale wdzięczne, wiemy, że to co robimy jest słuszne.
    Dziękujemy, że pomaga nam Pani pomagać.
    Szkoda, że dobroć nie jest zaraźliwa...