7 maj 2010 - nowa kotka na tymczasowym

Kotka została zgarnięta z środka ulicy Orla przy Osiedlowym Domu Kultury. Przechodziła przez ulicę za Panią, która ją pogłaskała na chodniku.
Ratując kotkę przed rozjechaniem zatamowałam cały ruch na tej ulicy:-)
Na szczęście kotka okazała się oswojona i bez protestów pozwoliła umieścić się w kontenerku, który zawsze na wszelki wypadek wożę w samochodzie.

Kotka jest oswojona i po kilku dniach spędzonych w moim domu jestem pewna, że jest kotką domową. Śpi w łóżku, chodzi za mną jak pies, lubi przesiadywać na kolanach. Podejrzewam, że albo komuś uciekła, albo została wyrzucona.

W pierwszych dwóch dniach kotka się bardzo pochorowała i dostała temperatury powyżej 40 stopni. Z dróg rodnych wypływała ropa. Po zbiciu gorączki kotka została od razu wysterylizowana i okazało się, że kotka była w patologicznej ciąży.

Obecnie kotka czuje się dobrze i już niedługo zaczniemy szukać jej nowego domu.