5 maj 2010 - kotka, która okociła się na osiedlu w krzakach


Uporczywe i regularne zamykanie okienek piwnicznych doprowadza do tragedii wielu kotów, które przyzwyczajone były do schronienia w piwnicach, a którym nagle odebrano taką możliwość.

Koty to zwierzęta terytorialne i bardzo rzadko z własnego wyboru opuszczają swoje miejsce.
Znieczulica wielu mieszkańców na tym osiedlu doprowadziła do tego, że kotka nie mając innego bezpieczniejszego i dogodniejszego schronienia okociła się w krzakach pod blokiem, w miejscu, koło którego codziennie przechodzi mnóstwo ludzi i psów spuszczonych ze smyczy bez kagańca.

Pomogliśmy w łapaniu tej kotki. Kotka po ok. 10 minutach złapała się do klatki-łapki, a maleńkie kociaki zostały wyciągnięte z krzaków.
Cała rodzina pojechała do pani Anety, która zapewni im opiekę.
Wspaniałą wiadomością było również to, że pani Aneta zapewniła kotce-matce stały dom. Kociaki, kiedy podrosną zostaną zgłoszone do adopcji i wydane sprawdzonym, nowym opiekunom.

Mimo dzikości, którą na początku przejawiała kotka, po tym jak się poczuła bezpieczna po dwóch dniach w nowym domu, kotka pozwoliła się nawet dotykać.
To wspaniała wiadomość:-)))
która potwierdza fakt, że bezdomne koty bardzo potrzebują naszej pomocy.

Sprostowanie - kotka matka zostanie wysterylizowana i też ogłoszona do adopcji.