25 sierpień 2010


Pogryziony kotek z Bugaju pojechał wczoraj do domu tymczasowego:-)
Domek tymczasowy czeka też na jego rodzeństwo, które Ania stara się wyłapać.

Kotka z Zamkowej niestety nie przeżyła. Na dniach zaplanowane są kolejne łapanki kotek na sterylki z tej bramy.
Tylko poprzez sterylizację jesteśmy w stanie uchronić takie maleństwa od cierpienia i przedwczesnej śmierci!!!